poniedziałek, 17 sierpnia 2015

"Wyscig z czasem" Justin Go


Tytul : "Wyscig z czasem"
Autor : Justin Go
Wydawnictwo : Muza
Rok wydania : 2015
Liczba stron : 512
Tytul oryginalu : The Steady Running of the hour





Niedokonczone opowiesci z frontu


Nie jest to ksiazka z gatunku tych po ktore siegnelabym w pierwszej kolejnosci, jednak zachecona pozytywnymi recenzjami postanowilam dac Justinowi Go szanse. I po czesci jestem zadowolona a po czesci nieco rozczarowana. Czytajac caly czas mialam wrazenie, ze cos mi umknelo, ze czegos zabraklo. Jakiegos waznego polaczenia pomiedzy wydarzeniami. Albo po prostu je przegapilam. Natlok postaci, wydarzen, zmianiajace sie formy narracji, sporo obcojecycznych wstawek, wszystko to wprowadzalo swojego rodzaju zamet. Moze wina lezala rowniez po mojej stronie, poniewaz nie mialam zbytnio czasu by przysiac przy ksiazce. Czytalam na przerwie w pracy lub tuz przez snem , kiedy czlowiek jest najbardziej zmeczony, wiec nie do konca bylam skupiona na fabule. Jednak nie zawsze przeciez da sie przeczytac 500 stron "jednym haustem". Lubie ksiazki w ktorych autorzy zostawiaja nas z domyslami i sami pozwalaja rozwiazac zagadke. Jednak w przypadku tej ksiazki tych niedopowiedzen bylo zbyt wiele.
Jednak pomimo tego, ze gdzies po drodze zgubilam watek, nadal uwazam , ze jest to dosc dobra powiesc. Ciekawa, wciagajaca, pieknie napisana, napewno bedzie gratka dla fanow powiesci historyczno-obyczajowych.

Tristan, mieszkajacy na Florydzie 23-letni student historii dostaje list, w ktorym angielska kancelaria prawna informuje go, ze byc moze to wlasnie on jest jedynym spadkobierca wielkiej fortuny. Jednak by testament mogl zostac wykonany mlody mezczyzna musi udowodnic, ze jest wnukiem Ashleya Walsinghama, angielskiego alpinisty, weterana I Wojny Swiatowej. Ashley tuz przed wyjazdem na front poznal piekna mloda angielke o szwedzkich korzeniach Imogen Soames- Andersson. To byla milosc od pierwszego wejrzenia, jednak mlodzi mieli dla siebie tylko piec dni przed rozstaniem. Zakochana Imogen czekala az Ashley wroci z frontu kiedy dowodztwo armii popelnilo kardynalny blad. Kobieta zostala poinformowana , ze jej ukochany nie zyje. Kiedy dowiaduje sie, ze zaszla pomylka jedzie do Francji gdzie ranny w glowe Ashley trafil do szpitala. Pomiedzy dwojgiem mlodych ludzi dochodzi do klotni. Imogen znika a jej slad sie urywa. Kilka lat pozniej Ashley ginie w wyprawie na Mount Everest, jednak caly majatek zostawia Imogen. Przez dziesiatki lat londynska kancelaria prawna probowala dowiedziec sie czegokolwiek o dziejach kobiety lub jej potomkow. Slad doprowadzil ich do Tristana, i to wlasnie on musi rozwiazac zagadke z przeszlosci i dowiedziec sie czy to wlasnie on jest zaginionym wnukiem alpinisty. Ma tylko 5 tygodni do czasu, az caly spadek przypadnie w udziela panstwu i roznym organizacjom charytatywnym. Testament zostal oznaczony klazula tajnosci dlatego Tristan jest zupelnie sam w drodze do poznania prawdy. 

Z poczatku cala fabula wydaje sie bardzo naciagana. Niby jak mlody chlopak, bez odpowiedniego wyksztalcenia, bez pomocy z zewnatrz bedzie w stanie rozwiklac zagadke zaginiecia kobiety sprzed prawie 80 lat? Jednak nasz glowny bohater jest chyba superbohaterem rodem z komiksow Marwela gdyz w niespelna tydzien udalo mu sie dokonac tego z czym nie potrafila sobie poradzic armia doswiadczonych prawnikow. W jego rece wpada list, ktory jak po nitce do klebka prowadzi go do rozwiazania zagadki. Tristan odwiedza Szwecje , gdzie znajduje kolejny element ukladanki, jakim sa listy Ashleya. Te z kolei prowadza go do Francji, potem Niemiec i Islandii. I wyobrazcie sobie panstwo, ta europejska wycieczka byla tak tania, ze wystarczylo mu na nia 1800 dolarow. Autor chyba nigdy w Europie nie byl i nie zdaje sobie sprawy z kosztow podrozy i zakwaterowania na Starym Kontynencie. Same pociagi we Francji ( nie mowiac o Angilii ) pochlonelyby polowe budzetu bohatera. A on nie dosc , ze podruzuje samolotami to jeszcze noc w noc raczy sie alkoholem i calkiem niezle odzywia. Moim zdaniem to wlasnie Tristan jest najslabszym elementem calej powiesci. Na domiar zlego, przez pierwsze 150 stron mialam wrazenie, ze jest on duzo starszy, na co wskazywalo chociazby zachowanie szwedzkich studentow, ktorzy traktowali go niemalze jak dziadka choc byl niemalze w tym samym co oni wieku. No coz moze amerykanska mlodziez starzeje sie szybciej.
Rowniez postac Mireille doprowadzala mnie do szewskiej pasji. Tristan poznal dziewczyne w jednym z paryskich pubow. Znudzona studiami, pewnie zauroczona mlodym amerykaninem postanowila z nim pojechac na polnoc Francji. Ich zwiazek od poczatku mial charakter platoniczny . Dlatego zastanawia mnie dlaczego dziewczyna kazala Tristanowi wybierac ? Wrecz blagala go by pozostawil rodzinne sekrety i z nia zostal? Moim zdaniem te zadania byly wrecz smieczne i zarazem absurdalne. Dlaczego ktos mialby rezygnowac z mozliwosci zdobycia fortuny lub odpowiedzi na nurtujace go pytania dotyczace wlasnej rodziny dla nieznajomego? Dla znajomego, ktory nic nie jest w stanie obiecac?

O wiele ciekawsze czescia ksiazki, niz nieudolne poszukiwania Tristana, jest historia zycia Ashleya i Imogen. Rozdzialy sa naprzemienne, wiec wraz z rozwojem sytuacji w czasie wspolczesnym jednoczesnie odkrywamy zagadke z perspektywy kochankow. Opowiesci przeplataja sie ze soba. Bardzo zaluje, ze autor po prostu nie darowal sobie watku Tristana i nie ograniczyl do historii Ashleya i Imogen. Z pelna odpowiedzialnoscia moge powiedziec, ze wtedy po prostu zakochalabym sie w tej ksiazce. Wojenne losy Ashleya sa przerazajace a decyzje, ktore musiala podejmowac Imogen bolesne. 

Czytelnicy powinni byc przygotowani, ze po skonczeniu lektury niekoniecznie dostana to czego sie spodziewali. Bo paradoksalnie koniec wszystkiego nie wyjasnia a autor pozostawia nas sam na sam z setkami pytan. Ja jestem w stanie to wybaczyc , biorac pod uwage, ze jest to powiesciowy debiut Justina Go. Z pewnoscia dam mu jeszcze szanse, poniewaz sam styl powiesci byl swietny a i fabula do najgorszych nie nalezala. Wierze , ze kolejne ksiazki beda lepsze. 

Moja ocena to 5/10.