"W słońcu Dubaju. Agent Kelly" Monika Magoska-Suchar

 Książka "W słońcu Dubaju" to połączenie romansu, erotyki, kryminału i literatury fantastycznej? Miałam wielką nadzieję, że takie połączenie gatunków przypadnie mi do gustu, jednak w tym przypadku całość wypadła zbyt chaotycznie i niewiarygodnie. Jeśli miałabym ocenić tę książkę tylko pod kątem tego jak wpłynęła na mnie emocjonalnie ( poruszyła, podnieciła, zszokowała, wzruszyła) to zdecydowanie byłabym na tak, jednak jako kryminał nie wypadła zbyt dobrze. Wiele recenzentek (jeszcze nie spotkałam się z żadną opinią czytelnika-mężczyzny na temat tej książki) uważa , że "W słońcu Dubaju" to historia na miarę agenta 007. Ponieważ jestem fanką Bonda to uważam iż to porównanie bardzo godzi w reputację filmowego agenta . Peter Kelly nie jest ani tak przystojny, ani inteligentny ani nawet zabawny , by mógł z nim konkurować, a jego kaskaderskie popisy wywoływały u mnie wznoszenie brwi. 

W czasie pracy pod przykrywką jako ambasador USA Kelly w imieniu zaprzyjaźnionego emira ma wziąć udział w pewnej licytacji. Bogacze będą walczyć w jej trakcie nie tylko o rękę pięknej Safiji, ale przede wszystkim o posag księżniczki – tajemniczą broń, która może odmienić bieg zbrojnych konfliktów.Safija proponuje Peterowi układ – pomoże mu w jego misji, jeśli ON umożliwi jej w zamian ucieczkę z kraju przed aranżowanym ślubem. Wbrew wszystkiemu między parą od pierwszego spotkania wybucha pożądanie. Czy mają szansę ujść z życiem z rozgrywki z terrorystami?

 


Peter Kelly jest agentem CIA, który "pracuje" w Dubaju jako ambasador USA. W rzeczywistości jednak jego głównym zadaniem jest zdobycie "promienia" (nikt do końca nie wie co to jest), który może okazać się potężną bronią w rękach terrorystów czy polityków. Już na samym początku postać głównego bohatera wydała mi się przesadzona i wielce irytująca. Ktoś taki jak Kelly nigdy, nie został by wybrany na ambasadora. Brakowało mi elokwencji, przebiegłości i sprytu. Zbyt często wykazywał się brawurą, rzucał starymi sucharami niczym Karol Strasburger i często mówił takie teksty, że nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Działał spontanicznie, bez zastanowienia i nigdy nie myślał o konsekwencjach czyli dokładnie tak jak nie powinien zachowywać się dyplomata reprezentujący światową potęgę. Agent Kelly był istnym postrachem terrorystów. Niemalże w pojedynkę rozbił stowarzyszenie na miarę Al-Kaidy, zapobiegł wielu zamachom terrorystycznym, ocalił życie emirowi , był niczym superbohater Dubaju. A... i wygrał w konkursie na najseksowniejszego dyplomatę, co zapewne było jednym z tych osiągnięć którym szczycił się najbardziej. Nie, nie i jeszcze raz nie. To by po prostu nie przeszło. Ale ponieważ (jak napisałam wyżej) książka ta zawiera elementy fantastyki, to postać głównego bohatera zaliczę właśnie do nich. Ale ponieważ w naturze zawsze musi być balans to była w tej książce postać, która zdobyła moje serce, a był nią John, sekretarz (pomocnik w zbrodni) agenta Kellego. John działał zakulisowo, był specjalistą IT i hakerem jednocześnie. Peter traktował go niczym swojego anioła stróża i słusznie zresztą gdyż bez niego bardzo szybko by skończył w piachu. John był inteligentny, cichy i miał głowę na karku. Dwaj mężczyźni byli niczym ogień i woda i to zdecydowanie podziałało na korzyść książki. A nasza główna bohaterka : Safija?  Osobiście to ani mnie nie grzała ani nie ziębiła. Podziwiałam ją za odwagę, lubiłam jej humor i cięty język, jednak sama jej postać była na wskroś europejska, zdecydowanie nie zachowywała się jak muzułmanka. Można śmiało powiedzieć, że Safija była oderwana od rzeczywistości i bardzo łatwo dawała sobą manipulować. 

Teraz parę słów o samej fabule. Jak napisałam wyżej agent Kelly poszukuje "Promienia" , czyli "broni" , która może dać władzę nad światem. Wszyscy wiemy, że amerykanie to megalomanie i oczywiście chcą położyć na niej ręce , nawet jeśli nie wiedzą jak działa. Historia rozpoczyna się podczas bankietu w Abu Zabi, gdzie prowadzona jest licytacja siostry emira. Kto da więcej będzie mógł ją poślubić. Co najciekawsze posagiem kobiety jest właśnie promień. YYYY? I tutaj dotarłam do pierwszego zgrzytu. Dlaczego emir poślubiając własną siostrę pozbawia się promienia? Skoro może mu on dać (zdaniem autorki) władzę absolutną to czemu chce go wymienić na miliony dolarów? Ale idźmy dalej kiedy agent Kelly dowiaduje się, że promień jest w budynku , rozpoczyna się polowanie. W jego trakcie spotyka Safiję w której oczywiście się zakochuje (no na początku po prostu jej pożąda). Postanawia uratować księżniczkę i uwolnić ją od jej brata , stręczyciela. Od tej pory fabuła przyśpiesza. Mamy tutaj wszystko co powinno być w dobrym filmie sensacyjnym. Są strzelaniny, mordobicie, pościgi samochodowe, ataki terrorystyczne, ataki bombowe, porwania samolotów , ucieczka przez pustynię i wiele wiele innych... muszę przyznać, że zmęczyłam się samym czytaniem. Nasi bohaterowie mieli tak intensywny tydzień, że na pewno musieli dorobić się odcisków. Jednak moim największym problemem było to, że wszystko działo się za szybko. Raz byli w jednym miejscu, na kolejnej stronie kilkaset kilometrów dalej. Skakali ze spadochronem by kilka minut później zostać napadniętymi w hotelowym pokoju. Tej akcji było tutaj za dużo i przez to książka straciła na wiarygodności. 

Zabrakło mi również atmosfery Dubaju. Nie wiem czy autorka kiedykolwiek odwiedziła Emiraty, jednak wydaje mi się, że jeszcze nie miała okazji. W jej opowieści Dubaj to miasto pełne kiczu i tandety , gdzie jedynym co warto odwiedzić to Burdż Al Arab. Pałace emirów są przerysowane i ociekają złotem niczym rydwany cyganów. Dla mnie Dubaj jest inny... kojarzy mi się z piaskiem pustyni, szambem wywożonym ciężarówkami, usychającymi palmami i pustymi plażami. To miasto które wiecznie tętni życie, pełne aktywnych trenerek fitnessu, turystów szukających egzotyki i spragnionych wrażeń biznesmanów. Dubaj żyje, co w powieści było ledwo odczuwalne. Za to autorka doskonale poradziła sobie ze scenami erotycznymi i budowaniem napięcia seksualnego. Naprawdę, momentami było mi aż gorąco. Z niecierpliwością czekałam na każde zbliżenie naszych bohaterów i ani razu nie była zawiedziona. Warstwa erotyczna tej książki zdecydowanie działa na jej korzyść. 

Jeśli szukacie szybkiej, lekkiej, łatwej i przyjemnej powieści na jeden wieczór to dobrze trafiliście. Szczególnie teraz , kiedy za oknem jest zimno i ciemno, najnowsza powieść Moniki Magoska-Suchar rozpali was do granic możliwości. Tylko pamiętajcie : potraktujcie tę historię z przymrużeniem oka, i nie spodziewajcie się, że Peter Kelly zastąpi wam agenta 007. To agent inna miarą szyty i dużo mu jeszcze brakuje. Ale kto wie "W słońcu Dubaju" to dopiero tom pierwszy więc może się jeszcze wyrobi? Właśnie tego życzę autorce i czytelnikom. 

 

Tytuł : "W słońcu Dubaju"

Autor : Monika Magoska-Suchar

Wydawnictwo : Kobiece

Seria : Niegrzeczne Książki

Data wydania : 29 września 2021

Liczba stron : 320


Tę oraz wiele innych książek dla kobiet znajdziecie na półce księgarni internetowej :

https://www.taniaksiazka.pl/

 

2 komentarze:

  1. Dla mnie kusząca propozycja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda zachęcająco :) Ja polecam "Kusicielkę". Książkę czyta się przyjemnie i jest idealna na jeden wieczór :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger