"Żona między nami" Sarah Pekkanen, Greer Hendricks

     Kolejna świetna książka 2018 roku. Powieść którą, pomimo sporej objętości, pragnie się przeczytać w całości, za jednym posiedzeniem. Znakomita kompilacja głosów dwóch autorek. Jest tylko jedno malutkie "ale"- książka ta niestety nie jest thrillerem, owszem posiada pewne cechy gatunkowe, jednak przyłączenie jej do grona thrillerów będzie dość sporym nadużyciem, powieść ta bowiem wymyka się wszelkiej klasyfikacji co czyni ją jeszcze bardziej wyjątkową. Jesteśmy tuż po dacie premiery jednak już teraz wiem, że tytuł ten narobi sporo zamieszania na rynku literackim, już teraz przyrównywany jest do najlepszych książek psychologiczno-obyczajowych, chociażby do dzieł autorstwa Pauli Hawkins czy A.J Finn.

Vanessa, porzuca swoje dotychczasowe życie, swoją pracę, rodzinę i najbliższych przyjaciół i wychodzi za mąż za "księcia z bajki" bogatego managera funduszu  hedgingowego. Wraz z mężem przeprowadzają się do podmiejskiej posiadłości, gdzie młoda kobieta czuje się jak w klatce. Jej życie jest nudne. Brak w nim przyjaciół, wyzwań. Jej egzystencja to stałe wyczekiwanie na wracającego z pracy męża oraz starania nad poczęciem dziecka, które nawet po kilku latach nie przynoszą rezultatu.
Nellie, młoda nauczycielka, spotyka mężczyznę swoich marzeń. Starszy od niej o dziewięć lat Richard jest czarujący, przystojny i zamożny. Rozpieszcza ją i traktuje niczym królową. Do czasu…

Jestem fanką thrillerów dlatego po tę książkę sięgnęłam w ciemno. Jak tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach wydawnictwa zaczęłam odliczać dni do premiery. Jak już wpadła w moje ręce, to zrobiłam sobie kubek dobrej kawy, zamknęłam drzwi żeby nikt nie przeszkadzał i zagłębiłam się w lekturze. Przez pierwsze 200 stron zastanawiałam się, czy się czasem nie pomyliłam? Gdzie jest ten thriller? Ten suspens? Ten dreszczyk i ciarki przechodzące po plecach? Przecież to zwykła powieść obyczajowa, co prawda interesująca i napisana w rewelacyjny sposób, jednak liczyłam na coś więcej. No ale ja się nie lubię poddawać więc czytałam dalej. I stało się! Gdzieś w okolicach 190 strony nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Z początku zupełnie nie wiedziałam o co chodzi, czytałam te same akapity kilkukrotnie by zrozumieć zamysł autorek. Jak już wszystko stało się dla mnie jasne aż gwizdnęłam z zachwytu. Jeśli raz udało im się mnie tak zaskoczyć to co będzie dalej? Przecież przede mną jeszcze ponad połowa książki. I wierzcie mi. Autorki zrobiły wszystko by wyciągnąć jak najwięcej z coraz to nowo pojawiających się wątków. Zaskakiwały, czarowały, zmieniały punkty widzenia, aż w końcu nie wiedziałam kto jest dobry a kto jest zły, kto jest napastnikiem a kto ofiarą. I ten chaos był piękny, sprawił że nasi bohaterowie stali się prawdziwi i niebezpieczni. Lecz czy to był już ten thriller czy nadal mix gatunkowy?

A jeśli nie thriller to co? Moim zdaniem "Żona między nami" to powieść psychologiczna, ciekawe studium na temat przemocy domowej. Przemoc domową zazwyczaj kojarzymy ze środowiskami patologicznymi, z biedą, alkoholizmem i życiem na społecznym marginesie. Tutaj autorki chcą nas uświadomić, że również w bogatych rodzinach może dochodzić do aktów przemocy i niekoniecznie muszą być one natury fizycznej. Mieszkanie w złotej klatce, kontrola, ośmieszanie przy znajomych, przepychanki i słowne pogróżki. Wszystko odbywa się tak by nikt nie widział, nie ma świadków, nie ma śladów w postaci siniaków. Jest tylko słowo przeciwko słowu. Wszechobecna kontrola, podsycanie lęków, świadomość że nasz małżonek/małżonka kontrolują każdy nasz krok sprawia, że nasze życie staje się męczarnią. A najgorsze w tym wszystkim jest to , że po latach manipulacji i zastraszania, życie w złotej klatce wydaje nam się jedynym słusznym wyborem. Nie dość, że boimy się odejść to jeszcze przeraża nas fakt, że moglibyśmy żyć inaczej, być wolnymi. 
Czytając tę powieść wszystko wydawało się tak wiarygodne, a profile psychologiczne naszych bohaterów zarysowane były niczym modelowe przykłady paranoi z podręcznika psychologii. Może właśnie to przemówiło do wydawcy, żeby sklasyfikować tę powieść jak thriller? Prawdziwość bohaterów? I fakt, że psychopaci jak mąż Vanessy żyją wśród nas? Mnie osobiście na samą myśl o tym ciarki przeszły po plecach.

"Żona między nami" to książka z gatunku tych gdzie czytelnik nigdy do końca nie wie jak potoczą się losy naszych bohaterów. Nie ma tutaj rzeczy, które są z góry wiadome, fabułą rządzi nieprzewidywalność i przypadek. To jedna z tych książek od których wprost nie da się oderwać. Patrząc na oceny czytelników, zarówno polskich jak i zagranicznych, tytuł ten od samego początku wzbudza wiele emocji. I właśnie to jest najważniejsze, żeby książka nie przeszła bez echa. Z mojej strony gorąco polecam. 

Tytuł : "Żona między nami"
Autor : Sarah Pekkanen, Greer Hendricks
Wydawnictwo : Zysk i S-ka
Data wydania : 21 maja 2018
Liczba stron : 430
Tytuł oryginału : The Wife Between Us


Za możliwość przeczytanie i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu :




Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger