"Tu się nie zabija" Anna Bińkowska




     Zawsze cieszy kiedy na rodzimej scenie literackiej pojawiają się nowe twarze. Na przestrzeni ostatnich lat polski kryminał zyskał nowe oblicze, polscy autorzy nie odstają od swoich skandynawskich czy niemieckich kolegów a cały gatunek trzyma wysoki poziom. Jestem zadowolona, że do panteonu naszych "kryminalistów" dołączyła Anna Bińkowska. Jej język, choć to dopiero debiut, jest na wysokim poziomie a zagadka kryminalna może nie wyszukana ale dość zaskakująca. Całość czyta się szybko i z zainteresowaniem a drobne błędy można wybaczyć. 

Iga Mirska przeniesiona zostaje do nowej jednostki operacyjnej gdzie dostaje się pod skrzydła
komisarza Budrysia- pewnego siebie, zdolnego acz irytującego policjanta, którego wszyscy nazywają Szefem. Już pierwszego dnia na komendę docierają wieści o zabójstwie na Uniwersytecie Warszawskim, a konkretniej na małym Wydziale Archeologii Wczesnochrześcijańskiej. Ofiarą mordercy jest dyrektor Instytutu profesor Tadeusz Zawistowski, który znaleziony zostaje martwy na terenie  uniwersytetu. Przyczyną śmierci jest zasztyletowanie. Kto życzył znanemu w świecie profesorowi śmierci? Podczas wnikliwego śledztwa wychodzą na wierzch machlojki jakich dopuszczali się ludzie ze środowiska naukowego : przemyt, paserstwo, fałszywe zlecenia na badania archeologiczne. Winnym może być każdy, gdyż okazuje się, że profesor Zawistowski lubił przysparzać sobie wrogów, zarówno wśród kadry naukowej jak i studentów.

Pochodzę z Warszawy i jako rodowita "stoliczanka" z dziada pradziada uwielbiam książki osadzone
w tym pięknym mieście. Choć to debiut literacki wiedziałam, że Anna Bińkowska mnie nie zawiedzie, i w doskonały oraz prawdziwy sposób odda realia stolicy i jej swoisty urok. Po pierwsze, jest młodą kobietą, ukształtowaną przez lata demokracji, pochodzi z pokolenia tych dla których historia znajduje się na kartach książek a nie w umysłach. Po drugie również urodziła się w Warszawie co poniekąd zmusza do posiadania więzi z tym miastem. I właśnie ten sentyment bił z kart powieści. Warszawa Bińkowskiej nie jest cukierkowa i zgloryfikowana. To miasto, które oprócz pięknych (niestety zniszczonych i odbudowanych po wojnie) pałacyków, wielkich zielonych parków (akcja toczy się w listopadzie więc zieleni tym razem jak na lekarstwo) oraz wielkiej i pięknej Wisły ukazuje nam zgoła inne i mroczniejsze odbicie. Bińkowska zabiera nas na Warszawską Pragę, Bródno i Targówek (akcja dzieje się nawet przy ulicy na której stoi dom moich rodziców), razem z naszymi bohaterami stoimy w korkach na moście gdańskim czy zwiedzamy wielkie bloki, tak zwane "mrówkowce" w których żyją na jednej przestrzeni setki rodzin. Warszawa z "Tu się nie zabija" to mroczne miasto, pełne patologii. Miasto zawiedzionych marzeń, desperacji, przekrętów. To również miasto nauki oraz nadziei i wiary w lepsze jutro. Teraz, kiedy los rzucił mnie na obczyznę, muszę przyznać, że czytając tę powieść zaczęłam tęsknić za moim rodzinnym miastem, szczególnie że autorka ma tak lekkie i opisowe pióro, że obrazy same stawały przed oczami. 

"Tu się nie zabija" nie jest powieścią sensacyjną, czy nawet kryminałem w którym akcja pędzi na łeb na szyję a trup się ściele gęsto niczym w horrorze kategorii trzeciej. Autorka, snując swoją intrygę, skupiła się na przedstawieniu czytelnikom kulisów pracy policjantów, którą czytając możemy poznać od samej podszewki. Przez te kilka godzin z książką towarzyszyłam czwórce wspaniałych policjantów, którzy próbowali rozwiązać zagadkę morderstwa na uniwersytecie. Na samym początku wydawać by się mogło, że mamy zbyt dużo podejrzanych i zbyt mało dowodów. W takich momentach początkujący autorzy zazwyczaj popełniają błąd i wprowadzają do fabuły książki elementy mało realistyczne, które sprawiają że całość wydaje się nam zbyt naciągana i niewiarygodna. Autorce udało się tego uniknąć. Śledztwo prowadzone jest w sposób, który wydaje się wiarygodny, a wypływające na jaw szczegóły, dowody i okoliczności tworzą dobrze przemyślaną i skonstruowaną całość. Pomimo faktu, że więcej tutaj zbierania dowodów, rozmów ze świadkami i opisów technik policyjnych niż samej akcji, książka wciąga nas całkowicie i (co mnie przyjemniej zaskoczyło) nie ma tutaj miejsca na nudę. 
Jedynym minusem powieści jest fakt, że zorientowałam się dość szybko kto jest mordercą, jednak fakt że osoba ta była mi znana nie miał wpływu na odbiór książki. Nadal przecież chciałam poznać wszystkie okoliczności i motywy kierujące sprawcą.

Ważnym elementem książki były również postacie, którym zostało poświęcone dużo miejsca. Czy Bińkowska zastosowała ten zabieg specjalnie, gdyż ma nadzieję na kontynuowanie serii? A wiadomo co swojskie to cieszy się większym wzięciem i zainteresowaniem.
Iga Mirska, to młoda choć doświadczona policjantka, która z mniejszej jednostki przeniesiona zostaje w samo centrum wydarzeń, czyli do Śródmieścia, samego Pałacu Mostowskich. Męskie środowisko policjantów zaczyna testować nową koleżankę, sprawdzając czy jest wiarygodna czy tylko sprowadzi
na nich kłopoty. Dziewczyna musi zmierzyć się z szowinizmem, otrzaskać z wulgaryzmami i przeżyć sekcję zwłok na którą zabiera ja usłużny "Szef". Muszę przyznać, że polubiłam wszystkich głównych bohaterów a to za sprawą autorki, która uczyniła ich niezwykle wiarygodnymi. No i ta warszawska gwara, po prostu ją uwielbiam. Wszystkie postaci w książce są barwne, dopracowane i pełne życia. Dialogi są konkretne, czasem zabawne a ich obfitość sprawia, że książkę czyta się niezwykle szybko.

"Tu się nie zabija" to ciekawy i wciągający aczkolwiek dość techniczny kryminał, który zadowoli czytelników lubujących się w tajnikach policyjnego śledztwa. Napisana przystępnym językiem, pełna ciekawych postaci i miejsc książka zabierze was w mroczny świat Warszawy jakiej jeszcze nie znacie. Liczę, że nie było to moje pierwsze i ostatnie spotkanie z autorką i jej bohaterami. Polecam i czekam na więcej. 


Tytuł : "Tu się nie zabija"
Autor : Anna Bińkowska
Wydawnictwo : W.A.B
Data wydania : 14 czerwca 2017
Liczba stron : 352

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 







Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger