poniedziałek, 22 czerwca 2015

"Stulecie Winnych" Albena Grabowska


Tytul : "Stulecie winnych"
Autor : "Albena Grabowska"
Rok wydania : 2014
Wydawnictwo : Zwierciadlo
Liczba stron : 356




Winni zawsze sa winni


Czesto zdarza mi sie tak, ze czytajac ksiazke mimowolnie szukam w niej plusow i minusow, ktore
moglabym umiescic w recenzji. Tym razem ksiazka mnie tak zafascynowala, ze zauroczona fabula zupelnie zapomnialam o notowaniu niescislosci w fabule, bledow merytorycznych czy po prostu zwyklych literowek. Powiem szczerze, dawno nie czytalam tak dobrej powiesci, powiesci w ktorej zdazylam sie zzyc z bohaterami i ktora ani na chwilke mnie nie znudzila pomimo naprawde dosc duzej ilosci opisow, ktorych po prostu nie lubie. Po przeczytaniu "Chlopow" powiedzialam sobie dosc . Dosc powiesciom w naturaistyczny sposob obrazujacych polska wies, a jednak sie skusilam i nie zaluje. Albena Grabowska uraczyla mnie dzielem na miare wybitnego. Od razu zamowilam kolejne czesci i inne ksiazki autorki gdyz wiem, ze od tej pory znajdzie sie w mojej scislej dziesiatce ulubionych autorow.

Lato 1914 roku, na swiat przychodza dwie dziewczynki : Maria i Anna. Ich matka zmeczona porodem i komplikacjami z nim zwiazanymi umiera a ojciec, Stanieslaw, pograza sie w zalobie. Na cale dnie zamyka sie w swoim zakladzie ciesielskim gdzie tworzy kofesjonaly w podziece dla Boga, ktory zabierajac zone podarowal mu dwie corki. Stanislaw odbiera to jako swojego rodzaju zart.  Podczas trudnego porodu prosil o dwa zycia : zony i dziecka. Bog owszem podarowal mu dwa zycia jednak pod postacia blizniakow, zabierajac ukochana mezczyzny do siebie. Dziewczynkami opiekuje sie Andzia oraz rodzice Stanislawa, ktorzy czuli sie w obowiazku zostawic swoj dom rodzinny by pomoc synowi. 
Tego samego roku wybucha pierwsza wojna swiatowa. Wydawaloby sie, ze Brwinow znajduje sie na koncu swiata jednak i tutaj odczuwane sa skutki dzialan wojennych. Grabieze, gwalty, porywanie mlodych mezczyzn do obozow pracy.
Rodzinie Winnych udaje sie przezyc lata wojny jednak na zawsze zostanie ona w ich sercach.  Kiedy grozba rozstrzelnia czy zaklucia bagnetem sie oddalila przychodzi kolejny wrog. Hiszpanka. Grozna choroba dziesiatkujaca spoleczenstwo owczesnej Europy. Kolejny raz trzeba walczyc , jednak tym razem z wrogiem ktorego nie znamy.... a za kilka lat? Spadna kolejne bomby..


Z pocztaku sceptycznie podchodzilam do lektury ze wzgledu na sama postac autorki. Z wyksztlcenia neurolog epileptolog, osoba ktora postrzeglam jako umysl scisly nie za bardzo kojarzyla mi sie z pisarstwem. Jednak juz po pierwszych zdaniach wiedzialam, ze Grabowska posiada wyobraznie o jakiej nie moglabym nawet marzyc. Dodatkowym plusem dla mnie bylo osadzenie powiesci w miejscach , ktore dla mnie osobiscie sa bardzo bliskie. Warszawa, Pruszkow, Brwinow. Sa to miejsca, ktore pamietam z wlasnej mlodosci a jednak wydaja sie zupelnie odmienne. Nie wyobrazam sobie zycia bez pradu czy biezacej wody, bez autobusow czy internetu. Autorce udalo sie cofnac czas i przeniesc mnie w miejsce jakze inne od tego ktore znam. Kiedy w Ameryce pierwszy pociag metra toczyl sie po torach u nas w Polsce zupelnym nowum bylo radio. Kolej byla czyms fenomenalnym. Na wsi wierzono w gusla. I to wlasnie bylo piekne. Autorka zabiera nas w niezwykla podroz w poczatek XX wieku. Pokazuje jak wielki wplyw na ludzi mial postep technologiczny.

Z poczatku balam sie, ze ze wzgledu na tak duza ilosc bohaterow  do powiesci zostanie wprowadzony chaos. Jednak postacie byly tak wyraziste ze nie sposob bylo ich nie zapamietac. Nie znaczy to ze kazda z nich charakteryzowala sie czyms niezywklym lub kontrowersyjnym Wrecz przeciwnie. Zostaly doskonale odmalowane w swojej nijakosci. Bo czegoz mozemy spodziewac sie po mazowieckich chlopach. Balam sie, ze kazdemu zostanie domalowana niesamowita historia jednak na kartach powiesci dostalam "samo zycie", ktore niekoniecznie musialo byc literacka fikcja. Szczegolnie w czasach wojny.

Doskonalym zabiegiem bylo wprowadzenie do fabuly postaci historycznych. Ludzi, ktorzy zyli naprawde. Iwaszkiewicz, Korczak , Lilpop wydaja nam sie teraz blizsi niz nigdy wczesniej. Czy wiedzieliscie, ze Iwaszkiewicz byl homoseksualista? czy wiedzieliscie , ze Lilpop mial wielki wpyw na rozwoj Grodziska Mazowieckiego? Sa to postacie, ktore zrobily duzo dobrego w czasach kiedy wszelka nadzieja zostala pogrzebana. 
Jednak nie tylko postacie autentyczne zasluguja na uwage. Mamy tutaj caly garnitur bohaterow. Zadna  tych postaci nie jest z natury dobra. Kazdy ma cos za kolnierzem i to czyni je prawdziwymi. Antoni, ktory nie moze poradzic sobie ze zbrodniami wojennymi, Anna ktora ma dar przewidywania przyszlosci, Stanislaw ( wydawal mi sie autystyczny ) dla ktorego najwieksza namietnoscia jest praca czy zostawiona w klasztorze sierota, ktora po adopcji zamienila sie w wielka pania. Kazda z tych postaci ma swoje problemy, i sposoby na radzenie sobie z rzeczywistoscia.


Polecam te ksiazke kazdemu, komu bliskie sa sagi rodzinne. Owszem znajdziemy tutaj typowo slowianskie gusla czy opisy codziennego zycia na wsi jednak w tym przypadku to nie nudzi. Bilans miedzy opisami i dialogami zostal zachowany. Sama nie moge sie doczekac kiedy dotra mnie do mnie kolejne czesci powiesci.

Moja ocena to 9/10 punktow.