poniedziałek, 27 kwietnia 2015


Tytul : Butik na Astor Place
Autor : Stephanie Lehmann
Wydawnictwo : Muza
Rok wydania : 2015




Feminizm w wydaniu vintage 




Zapytani z czym kojarza nam sie Stany Zjednoczone wiekszosc z nas odpowie: z wolnoscia, demokracja, prawami czlowieka. Dzielni amerykanscy zolnierze rozsypani po swiecie bronia praw czlowieka do wolnosci i godnego zycia. To jest teraz . A sto lat temu? Wspaniala Ameryka byla

niczym wiecej jak zbitkiem narodowosci, krajem konwenansow i nierownosci. Ci ktorzy teraz krzycza najglosniej, wiek temu odmawiali kobietom prawa do decydowania o wlasnym zyciu. Wolnosc owszem byla , jednak niemozliwoscia bylo z niej skorzystac, nie narazajac sie na wykluczenie z kregow spolecznych.


"Butik na Astor Place" w duzej mierze opowiada o drodze kobiet do wolnosci, rownouprawnienia i wyzwolenia sie spod kontroli mezczyzn. Czy jestescie sobie w stanie wyobrazic, ze jeszcze sto lat temu zdobycie pokoju w dobrym hotelu, jesli bylo sie samotnie podrozujaca kobieta, bylo praktycznie niemozliwoscia? Kobiet sie nie przyjmowalo, jesli nie towarzyszyl im mezczyzna. W saloonach, domach towarowych, domach rozrywki, restauracjach, byly specjalnie wyznaczone miejsca dla pan, a palenie papierosow w miejsach publicznych bylo kategorycznie zabronione - oczywiscie tylko dla przedstawicielek plci pieknej. Ladna mi demokracja.

Amanda Rosenbloom, wlascicielka Astor Place Vintage, sklepiku z odzieza na nowojorskim Manhattanie, jest bardzo zaintrygowana, kiedy odnajduje stary, zniszczony dziennik zaszyty w futrzanej mufce, odkupionej od starszej kobiety,  Pani Kelly. W miare czytania pamietnika Olive Westcott, ktorego akcja rozgrywa sie w Nowym Jorku , 1907 odkrywa, ze ona i autorka maja ze soba wiele wspolnego. Dwudzistoletnia Olive jest dystyngowana corka kierownika flagowego sklepu Woolwortha na Manhattanie. Wychowana przez najlepsze szkoly dla przyszlych gospodyn domowych, Olive wchodzi w dorosle zycie z przeswiadczeniem, ze "bylaby lepszym managerem przedsiebiorstwa niz gospodarstwa domowego". Zycie kury domowej nie jest dla niej. W ukryciu przed ojcem, ktory niczego bardziej nie pragnie jak znalezc jej dobrego, bogatego meza, postanawia na wlasna reke znalezc prace i wziac zycie we wlasne rece.
Kiedy rodzinna tragedia diametralnie odmienia jej zycie, Olive jest zdeterminowana by odnalezc szczescie i spelnienie na wlasna reke, a nie liczyc na opieke i pomoc innych.Zdobywszy posade ekspedientki w domu handlowym, poznaje piekna corke imigrantow z Wloch, Angeline Spinelli,jej nieziemsko przystojnego brata Joe oraz inne mlode kobiety, ktore zeby przy niskich zarobkach mogly powiazac koniec z koncem zmuszone sa do korzystania z pomocy finansowej od zamoznych mezczyzn, ktorych nazywaja "przyjaciolmi".

Tymczasem w XXI wieku, Amanda przezywa kryzys. Od 7 lat zaangazowana jest w romans z zonatym mezczyzna. W dniu jej urodzin, mezczyzna odwoluje zaplanowana kolacje, by zajac sie zona, ktora ulegla wypadkowi. Rozdrazniona Amanda postanawia skorzystac z rady przyjaciolki i zapisuje sie na wizyte u hipnotyzera doktora Markoffa, ktory ma jej pomoc wyleczyc sie z bezsennosi. Z poczatku niechetna, zaczyna sie zwiezac lekarzowi ze swojej sytuacji uczuciowej. Terapia hipnoza wydaje sie nie dzialac. Amanda slyszy glosy, nadal nie moze spac, widzi duchy. Caly czas jest pod wplywem dziennika Olive, i to wlasnie dzieki niemu odnajduje w sobie sile by wyciagnac swoje zycie na prosta.  

Olive i Amanda opowiadaja swoje historie w narracji pierwszoosobowej , w nastepujacych po sobie rozdzialach. Dobrze, ze kazdy jest podpisany z imienia , gdyz czasem mozna sie bylo pogubic - tak podobne byly ich koleje zyciowe , zupelnie jakby sie nic nie zmienilo przez ponad 100 lat. Te same rozterki, te same dylematy moralne. Mozna by pomyslec ze mentalnosc kobiet i mezczyzn jest niezmienna od setek lat, zmienia sie tylko otaczajacy nas swiat ze wzgledu na postep technologiczny.

Czytajac opis ksiazki, troszke sie obawialam ze bedzie to rzecz w duzej mierze o modzie, a tego bym nie zniosla. Czytanie o sukienkach czy blyskotkach od Tiffaniego byloby dla mnie tak meczace jak zjedzenie golonki na sniadanie. Jednak mody tutaj jak na lekarstwo. Za to duzo mozna sie dowiedziec o Nowym Jorku XX wieku. Autorka zadala sobie wiele trudu by dokladnie odwzorowac miasto. Jej opisy sa tak plastyczne ze z latwoscia mozemy sobie wyobrazic mknace alejami dorozki, ociekajace zlotem galerie handlowe, marmurowe wiezowce. Jednak najbardziej fascynujace sa realia w jakich przyszlo zyc owczesnym mieszkancow. Fascynujace a zarazem przerazajace. Ameryka z tamtych czasow europejczykom jawila sie jako ziemia obiecana, a czasto konczylo sie na tym, ze upodleni, wykonujacy najmniej oplacane prace imigranci gniezdzili sie w biednych, zarobaczonych ruderach, bez wystarczajacej opieki medycznej czy socjalnej, bez szans na lepsze zycie. Moze nie zdajemy sobie sprawy, ale to wlasnie oni zbudowali te jedna z najwiekszych metropolii swiata.

Na kartach powiesci widzimy duzy dysonans pomiedzy wychowaniem w "tradycyjnych" rodzinach katolickich a w rodzinach imigrantow. Mlode kobiety z zamoznych partii spoleczenstwa byly nieprzygotowane do zycia. Czestym zjawiskiem byla postawa roszczeniowa i swojego rodzaju przeswiadczenie, ze osoba ktora ma zarobic na rodzine jest maz. Poczatek XX wieku to dopiero
pierwsze proby emancypacji kobiet. Do tego czasu nie mialy praw wyborczych, czesto bylo im trudno znalezc prace , wiele drzwi bylo dla nich zamknietych.


W polskim wydaniu ksiazki brakowalo mi pieknych ilustracji i zdjec, jakie zamieszczone sa w oryginalnym wydaniu. Flat Iron, Hotel Plaza - mysle ze ten akcent idealnie by wypelnil luki w naszej wyobrazni .


Stephanie Lehmann z pewnoscia ma dryg do pisania. Wie jak tworzyc zwroty akcji , jak zachecic czytelnika by zmiast przylozyc glowe do poduszki, gnal po kolejna kawe. Jej postaci wydaja sie bardziej realne niz niektorzy nasi sasiedzi, a powiew magii tylko dodaje ksiazce pikanterii. Glownym motywem ksiazki, jak pisalam wyzej sa prawa kobiet, dlatego jest to cos wiecej niz lekka wakacyjna lektura. Nie mamy tutaj jednak politykowania. Autorka dala nam okazje do poznania dwoch wybitnie silnych kobiet, ktorym udalo sie odnalezc w swiecie, kobiet ktore same bysmy chcialy za najblizsze przyjaciolki.

Moja ocena to 7/10. Jedyne minusy to zbyt dlugie opisy - niekoniecznie musze znac szczegoly codziennej toalety oraz dosc irytujacy charakter glownej bohaterki - pociesze ze z kartki na kartke nasza bohaterka sie wyrabia tak, ze na koncu nie mamy wrazenia spolkowania z wioskowym przyglupem .

Polecam