sobota, 27 maja 2017

"Piękno to bolesna rana" Eka Kurniawan

 Tytuł : "Piękno to bolesna rana"
 Autor : Eka Kurniawan
 Wydawnictwo : Wydawnictwo Literackie
 Rok wydania : 2016
 Liczba stron : 520
 Tytuł oryginału : Cantik Itu Luka


 Rushdie plus Fowles

Tą książkę można podsumować tylko jednym słowem : rewelacyjna. Po powieściach, które nie wymagały zbyt wielkiego zaangażowania trafiłam na prawdziwą perełkę. Taką literaturę uwielbiam, mroczną, głęboką, naturalistyczną, mądrą. To powieść od której nie sposób się oderwać, która angażuje wszystkie zmysły i uczucia. Epickie dzieło Kurniawana to nie tylko przepiękna saga rodzinna to również lekcja historii. Wprost brakuje mi słów do zrecenzowania tej książki choć zazwyczaj przychodziło mi to z łatwością. Doskonale skomponowana, napisana językiem który jest jak żywy powieść ta jest literackim arcydziełem.

Dewi Ayu choć urodziła się na Javie ma holenderskie korzenie. Kiedy wyspę zajmują Japończycy holenderska okupacja dobiega końca. Dziewczyna trafia do więzienia. Przed wywiezieniem zdążyła
ukryć wszystkie kosztowności, które postanowiła odzyskać po wojnie. Pewnego dnia do więzienia przybywają goście- ich głównym celem jest wybranie dwudziestu najładniejszych dziewczyn by uczynić z nich prostytutki służące japońskim żołnierzom. Dewi Ayu zostaje jedna z nich. Opuszcza więzienie by trafić do domu publicznego pod opiekę mamy Kalong. Po wojnie dziewczyna postanawia odzyskać swój dom rodzinny i swoje kosztowności ukryte w rurach kanalizacyjnych. Zapożycza się u mamy Kalong i odkupuje dom. Pomimo usilnych poszukiwań nie udaje jej się odnaleźć skarbu. Nie będą w stanie spłacić pożyczki postanawia pozostać w domu publicznym by własnym ciałem spłacić dług. Na świat przychodzą jej trzy piękne córki, nad którymi ciąży klątwa. 

Powiedzmy sobie szczerze : mało który Polak zna historię Indonezji a historia ta jest bardzo podobna do naszej własnej. Równie tragiczna i smutna. Ta genialna powieść odzwierciedla i krytykuję historię czwartego najbardziej zaludnionego kraju na świecie, kraju rozłożonego na ponad 14 000 wyspach, nękanego wojnami i tsunami. Obywatele Indonezji przez ponad trzy stulecia cierpieli pod okupacją holenderską, podczas II Wojny Światowej Holendrzy zostali przepędzeni przez Japończyków, którzy przejęli władzę. W 1965 roku nastąpiła nieudana próba przewrotu komunistycznego w wyniku której zginęły miliony ludzi. Przez następnych trzydzieści lat naród indonezyjski ciemiężony był przez dyktatora Suharto. 
Opowieść Kurniwana pokazuje jak korupcja, impotencja sił porządkowych, propaganda i władza lokalnych watażków stają się stałym i akceptowalnym elementem życia. 

Spotkałam się z recenzjami w których krytykowano tę książkę pod względem zbyt naturalistycznych opisów, realistycznego i często zbyt brutalnego języka. Faktycznie początek książki pewnie nie przypadnie do gustu przeciętnemu czytelnikowi. Sceny gwałtu, przemocy, brudu, biedy i deprawacji są obecne praktycznie na każdej stronie. Jednak nieprawdą jest, że przeważają w całej powieści.Zaintrygowało mnie w tej książce to, że jest napisana na zasadzie kontrastu-co jak wiecie uwielbiam. Z jednej strony poznajemy Indonezję jako szambo, w którym ludzie żyją by przeżyć nie ciesząc się życiem, bo po prostu nie mają na to środków. Zbyt dużo energii pochłania zaspokojenie podstawowych potrzeb by starczyło na coś więcej. Mamy tu do czynienia z bohaterami, którzy są wynaturzeni, często zachowują się jak zwierzęta, kierują się popędami. Są brutalni, brudni i zboczeni. Pojawiają się tu wątki kazirodcze, które nikogo nie szokują, są akceptowalną normą, czymś powszechnym w wyniszczonym wojną społeczeństwie. Jednak po drugiej stronie tej mrocznej kurtyny widzimy jasny i piękny świat miłości, bo to właśnie o nie w dużej mierze jest ta powieść. Autor opowiada o miłości absolutnej, miłości od pierwszego wejrzenia aż do zgonu. O miłości o którą należy i trzeba walczyć, do której się dąży po trupach. Przeczytałam w swoim życiu wiele romansów jednak żaden z nich nie przemówił do mnie tak jak ta książka. Nie było tutaj rycerza na białym koniu. Byli za to mężczyźni którzy brali kobiety gwałtem lub starali się o nie latami. Byli tacy, którzy czekali latami na skonsumowanie małżeństwa i tacy, którzy nie mogąc kochać się z żoną chodzili do burdelu by spółkować z jej matką. Wiem to wszystko brzmi niewyobrażalnie jednak było to bardziej realistyczne niż wszystkie romanse razem wzięte. 

Uwielbiam język i styl autora. Książkę pomimo swojej objętości czyta się niezwykle szybko. Te ponad 500 stron pochłonęłam w jeden dzień. Po prostu nie sposób się od niej oderwać. Ostatnią książką, którą tak szybko przeczytałam był "Mistrz i Małgorzata"- zresztą jedna z moich ulubionych powieści. Uwielbiam realizm magiczny. Uwielbiam wplatanie wątków fantastycznych, legend i wierzeń do powieści obyczajowych- dodaje to smaku. Tutaj to wszystko jest doskonale skomponowane i podane w formie przystępnej a jednocześnie sprawiającej wrażenie, że mamy do czynienia z literaturą z wyższej półki. Podobnie się czułam jak czytałam "Maga" Fowlsa czy książki Salmana Rushdiego. Świat opisany przez autora jest światem baśniowym. Pełno tutaj przypowieści i bajek przekazywanych z pokolenia na pokolenie wśród indonezyjskiej społeczności. Baśń o dwóch górach czy o księżniczce Rangannis po prostu zdobyły moje serce. 
Nie zabrakło tu również humoru. Ktoś mi kiedyś powiedział, że to właśnie ludzie ubodzy śmieją się najszczerzej, bo już znudziło się im płakanie nad własnym losem. Tutaj mamy do czynienia z żartami szczerymi, zboczonymi i bardzo ironicznymi. Zresztą sama książka jest dość groteskowa i ironiczna. Nie mamy tutaj wielu dialogów, a jak już są to nieskomplikowane. 

Jeszcze parę słów o okładce. Brawo dla wydawnictwa. Jest to jedna z najbardziej sugestywnych okładek na jakie trafiłam w życiu i do tego jedna z najpiękniejszych. Kto przeczyta książkę będzie wiedział o czym mówię. 

"Piękno to bolesna rana" to najlepsza książka jaką przeczytałam w tym roku. To wymagająca lektura, która angażuje czytelnika. Zmysłowa, na poły erotyczna na poły tragiczna. Pełna bohaterek, które da się pokochać całym sercem i wraz z nimi cierpieć. To książka,która pozostawi w nas bolesną ranę. Na pewno jest to literatura dla wymagających czytelników, którzy nie boją się mocnych dialogów i mocnej prozy. Polecam z całego serca.