poniedziałek, 17 lipca 2017

"Niewierna" Reyes Monforte

 Tytuł : "Niewierna"
 Autor : Reyes Monforte
 Wydawnictwo : WAM
 Data wydania : 15 maja 2013
 Liczba stron : 580
 Tytuł oryginału : La Infiel


 Wojna kultur

Jest to moje drugie spotkanie z autorką i tym razem wyszło troszkę gorzej. Przyczyną tego stanu rzeczy jest sam temat książki. Kobieta z Europy zakochana w muzułmaninie. Parę lat temu w naszym kraju był to temat tabu. Teraz kiedy żyjemy w świecie bez granic takie związki są powszechne. Autorka w dość wyraźny sposób potępia tę religię. Książka wydaje się być przestrogą przed groźnymi islamskimi bojownikami, którzy czyhają na niewinne młode kobiety. Ale przecież w dzisiejszych czasach nawet najgorliwszy chrześcijanin może się okazać psychopatą. Serce to niestety nie sługa. 

Sara jest młodą kobietą z dużym bagażem doświadczeń. Śmierć matki, nieplanowana ciąża wszystko
to ma wielki wpływ na jej życie. Pracując jako nauczycielka hiszpańskiego w szkole językowej zakochuje się w swoim uczniu, młodym muzułmaninie. To właśnie on wprowadza ją w tajniki swojej religii i kultury. Kobieta początkowo jest zachwycona, dopiero po jakimś czasie zdaje sobie sprawę, że jej wybranek jest niebezpiecznym człowiekiem a jego motywy są przerażające. Czy jest już za późno by wycofać się z tego związku?

Autorka ma niesamowity dar do "porywania" czytelników. Jest to kolejna pozycja obok której nie da się przejść obojętnie. Może nam się nie podobać, może mieć mnóstwo wad jednak napisana jest takim językiem, że nie sposób się od niej oderwać nawet na krótką chwilkę. Jest absolutnie unikatowa i co najważniejsze wyzwala emocje, które towarzyszą czytelnikowi przez długi czas. Ze strony na stronę czułam coraz większy smutek i rozczarowanie, czasem strach czy niedowierzanie, a na końcu ból. Zakończenie (choć głośno krytykowane) mną wstrząsnęło tak, że kilka dni musiałam pomyśleć zanim zabrałam się do pisania tej recenzji. Samo to jest doskonałym przykładem tego, że autorka ma niesamowity talent, myślę że w jej wydaniu nawet menu w restauracji byłoby działem sztuki. Barwne dialogi, rozbudowane monologi, wspaniała część opisowa, aż się ma wrażenie przebywania z głównymi bohaterami w tych samych pomieszczeniach, przeżywania z nimi ich życia. Doskonale widać, że autorka ma dużą wiedzę na temat Islamu, którą chce się z nami podzielić. I właśnie tutaj dochodzimy do dość niebezpiecznej kwestii.

Cały świat żyje w strachu przed atakami terrorystycznymi. Przeważająca część z nich jest efektem działań radykalnych islamistów, czy współcześnie Państwa Islamskiego. Niestety jako obywatele Europy boimy się tego co nieznane i obce. U autorki ten strach jest bardzo dobrze widoczny, wpływa na jej rozumowanie a co za tym idzie na sugestie przekazywane w książce. Nasz "wróg" został tutaj zdemonizowany, oprócz dwóch rogów dodano mu jeszcze jedną parę, a widły zamieniły się w ognisty miecz. Ta książka wydaje mi się niebezpieczna gdyż piętnuje i zachęca do nienawiści. Dlaczego? Wszyscy muzułmanie mają tutaj jedną twarz. Nie ma tu podziału na tych dobrych i tych złych. Wszyscy są wrogami, którzy czyhają na nasze bezpieczeństwo. Parę lat mieszkałam na Zielonej wyspie. Znam parę Polek, które żyją w szczęśliwych związkach z mężczyznami z Pakistanu czy Iraku. To naprawdę przyzwoici,ciężko pracujący ludzie, którzy troszczą się o własne rodziny. Dlaczego Monforte wrzuciła wszystkich do jednego worka tworząc z nich potworów? Nie ma tutaj absolutnie żadnej pozytywnej postaci. Wydaje mi się to zbyt zradykalizowane i proste. Czy naprawdę w Europie, gdzie żyje tysiące muzułmanów, siedzimy na tykającej bombie? Czy kupując kebaba w budce mam się zacząć obawiać o swoje życie? Autorka ten swój strach przerzuca na czytelnika i właśnie to jest tu najgorsze. Opowiedziana historia jest oparta na prawdziwych wydarzenia więc nie ma tutaj się z czym spierać. Problemem jest to, że autorka z tragicznej historii stworzyła przestrogę dla innych. A czy nieprawdą jest, że ponad 48 procent par się rozwodzi? Czy żółte papiery przyniesione przez koleżankę z sądu mają mnie zniechęcić do wejścia w związek małżeński? Książka ta nabrałaby większego wymiaru jeśli autorka przestałaby myśleć stereotypowo i przedstawiła historię bez jej analizowania i sugerowania czytelnikowi, że wróg czai się za rogiem. Obraz muzułmanów jest obraźliwy i zachęca do nienawiści, która nam wychowanym w religii chrześcijańskiej powinna być obca.

Jeszcze parę słów o naszej głównej bohaterce, która jest doskonałym przykładem na to jak miłość potrafi człowieka zaślepić. Ja oczywiście wszystko obserwowałam z boku i niektóre przesłanki były dla mnie bardziej widoczne niż dla Sary. Jednak dziwi mnie to, że pomimo wyraźnych znaków nie zorientowała się kim tak naprawdę był jej ukochany. Czy świadczy to o naiwności? A może o głupocie? Zaślepieniu miłością. Czytając książkę widziałam dużo dróg ucieczki, dużo możliwości i sposobów na zakończenie tej tragedii. Nasza bohaterka z żadnego z nich nie skorzystała, przez to chociaż jej współczując zaczynałam tracić do niej sympatię i cierpliwość. 

Zaczyna się jak spokojna powieść obyczajowa. Elementy romansu nadają jej pikanterii. Jednak z każdą stroną otwieramy kolejne drzwi by na końcu korytarza zobaczyć piekło. Z pewnością nie jest to literatura dla wrażliwych czytelników. Gwałty, pobicia, porwania, poniżenia i śmierć- właśnie to staje się istotą życia naszej głównej bohaterki. Polecam czytelnikom, którzy mają mocne nerwy. Na pewno jest to książka, która uświadamia nam różnice kulturowe, pokazuje zetknięcie się dwóch religii i dwóch kultur, które zamiast w zgodzie to żyją w nienawiści. Czytając tę książkę na pewno nie będziecie się nudzić. Przykuje was do fotela na wiele długich godzin i dostarczy takich emocji, że następną książką po którą sięgniecie będzie niezobowiązująca komedia.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 

wydawnictwowam.pl