wtorek, 7 października 2014


Recenzja książki : Skarbiec Łazarza
autor : Tom Harper
wydawnictwo : Albatros








Święty Graal jak i związana z nim tajemnica fascynowała ludzkość od wieków. Dlatego nie należy się dziwić, że ta mityczna relikwia jest i ( prawdopodobnie ) będzie tematem wielu książek. Mieliśmy już Steva Berriego czy Dana Browna – teraz zaś przyszedł czas na Toma Harpera- kolejnego mistrza powieści przygodowej.
Możecie nie uwierzyć jednak do kupna książki zachęciła mnie prostota jej okładki. Skromny klucz na żółtym tle. Niby nic wielkiego jednak zwiastuje głęboko pogrzebaną tajemnicę. W dzisiejszych czasach dobra okładka to połowa sukcesu. Żyjemy w społeczeństwie gdzie kupuje się oczami – jeśli wydawca o tym zapomni to jego zyski mogą znacząco zmaleć.
Parę słów o fabule :
Ellie Stanton – świeżo upieczona absolwentka uniwersytetu dostaje tajemniczy list z ofertą pracy od od Viviana Blancharda prezesa Londyńskiego banku, którego korzenie sięgają aż w czasy średniowiecza.  Zaskoczona gdyż oferowana pozycja nie jest do końca zgodna z jej kierunkiem studiów – ma duże wątpliwości. Jednak 7 tysięcy funtów rocznie, możliwość zamieszkania w Londynie – mieście jej marzeń – i zrobienia kroku wzwyż na drabinie społecznej są koszące. Stawia się na spotkanie i przyjmuje propozycję. Jej związek z Dougiem przechodzi kryzys dlatego szybko zostaje kochanką swojego pracodawcy i odkrywa sekret , który ma już na zawsze zmienić jej życie. Odkrywa tajemnice , która ma bezpośredni związek ze śmiercią jej ojca, a cała intryga sięga daleko wstecz aż do XII wieku i pierwszego kronikarza  Chrétiena de Troyes, zajmującego się dziejami arturiańskimi i tajemnicą Świętego Graala. Nieświadomie wciągnięta w intrygę staje się obiektem zainteresowań ludzi, o niekoniecznie przejrzystej przeszłości. Czuje, że jest obserwowana i decyduje się na krok ostateczny- włamanie do bankowego skarbca by odkryć jego tajemnicę. I tutaj zaczyna się przygoda.
Fabuła książki biegnie dwutorowo. Z jednej strony mamy czasy nam współczesne, w których poznajemy Ellie i jej perypetie. Z drugiej strony cofamy się o 800 lat, w czasy średniowiecznych rycerzy by w pierwszoosobowej narracji poznać  Chrétiena de Troyes. I tutaj autor popełnił malutki błąd. Część „średniowieczna” , która jest bardziej faktograficzna została w nieznacznym stopniu przytłoczona przez część w której poznajemy młodą bankierkę. A szkoda ponieważ Harper zadał sobie niemało trudu by doskonale przedstawić nam oblicze Anglii i Walii XII wieku i panujących w ni stosunków. Co prawda obiega historie mają wspólny mianownik jednak zabieg zmiany narracji może wprowadził małe zamieszanie.
Jedną z nielicznych rzeczy , które drażniły mnie w książce jest postać głównej bohaterki. Niestety Ellie nie da się polubić. Jej ruchy są zupełnie przypadkowe, cechuje się swoistą naiwnością. Można nawet powiedzieć, że rozum nadrabia odwagą. W tej książce mamy do czynienia z rzeczą niezwykła . Mianowicie bardziej zżywamy się z postaciami nacechowanymi negatywnie niż z tymi „dobrymi”. Bo jakże można polubić Elli , która przeżywając kryzys w związku od razu wskakuje do łóżka komuś innemu?
Książka jest napisana świetnym , przystępnym językiem. Krótkie rozdziały , jak u Dana Browna, nadają fabule rozpędu i zmuszają nas do czytania . Tak naprawdę pomimo rozmiaru książka ta to posiedzenie na dwa podejścia , ponieważ ciężko się od niej oderwać. Fabuła została doskonale przemyślana, chociaż nie brak w niej błędów i niedopowiedzeń. Znajdziemy tutaj szereg pytań , na które nie dostaliśmy odpowiedzi- to może potencjalnego czytelnika denerwować. Głównym z tych pytań było : Dlaczego Ellie w to wszystko się wplątała? Przecież na dobrą sprawę jej to nie dotyczyło.
Jednak te drobne mankamenty nie powinny nam przeszkodzić w odbiorze książki , która jest dobrym przykładem literatury przygodowej. Wszystkie wątki są logicznie wyjaśnione, liniowość powieści została zachowana.  Krytykowane przez Glogerów zakończenie , może faktycznie było zbyt proste, jednak nie należało do złych.

Książkę punktuję na 4/5 gwiazdek. Wielbiciele książek przygodowych będą ją czytali z uśmiechem na ustach. Duża dawka tajemnic, szybka akcja, dobrze zarysowane profile postaci. Czegóż jeszcze potrzeba?