niedziela, 5 października 2014

Zaszekspirowana :)


Recenzja książki Księga powietrza i cienie
autor : Michael Gruber
wydawnictwo : Świat Książki 






Ta książka jest po prostu fascynująca. Podobało mi się to, że jest napisana tzw. „szeroką perspektywą” . Mnogość narratorów może na początku drażnić ( szczególnie, że pierwszy narrator jest nudny aż do bólu ) jednak z biegiem kartek wiemy , że zabieg ten miał na celu nie tylko pokazanie akcji z każdej perspektywy lecz również szczegółowego przedstawienia głównych bohaterów. I to się udało. Nie ma tutaj postaci szablonowych , gdzie jedna postać jest dobra a druga zła. Jak już przyzwyczaimy się do danego bohatera i wiemy czego się po nim spodziewać , to po przewróceniu strony będziemy nieco zaskoczeni ( czasami niezbyt miło ;)

W rozdziale pierwszym dużo dowiemy się a Shakespearze. Ogrom pracy jakąż włożył autor w tak cudowne nakreślenie tej postaci jest wprost zniewalający. Kiedyś redagowałam pracę licencjacką mojej koleżanki i śmiało mogę powiedzieć, że mniej się z niej dowiedziałam o pisarzu niż z tej właśnie książki.  I jeszcze zrobić to tak by nie było nużące dla czytelników? Brawo.

Książka sama w sobie podobna jest do twórczości Dana Browna. Mamy tutaj zagadki i tajemnice tak charakterystyczne dla tego gatunku. W miarę jak zbliżamy się do końca, mamy świadomość co do czego prowadzi, praktycznie sami jesteśmy w stanie rozwiązać zagadkę. Jednak , w przeciwieństwie do twórczości Dana Browna – kiedy by nam to przeszkadzało, tutaj nie zwracamy na to uwagi. Na przestrzeni wielu stron zdążyliśmy tak się zżyć z bohaterami, że nie fabuła jest dla nas ważna a ich odczucia , które poznamy na końcu.

Spotkałam się z opiniami, że w książce jest za dużo szczegółów z życia narratora ( samego pisarza) i wszystkich uczestników intrygi. Zbyt dużo retrospekcji, które  powodują, że czytelnik gubi wątek. Powiem tak : jeśli ktoś się spodziewa sznurkowej fabuły niech pójdzie do kina ( proszę rozważnie wybrać film ). Owszem mamy tutaj dużo szczegółów – jednak są one potrzebne by czytelnik w pełni mógł zrozumieć zamysł autora. Kolejnym plusem jest : dzięki retrospekcjom możemy pogłębić naszą wiedzę, gdyż w dużej mierze jest to książka biograficzna . Dzięki tej książce możemy pośrednio poznać samego autora, którego życie jest jakże fascynujące. Dziękuję mu za to – nie jest już teraz dla mnie obcym człowiek , którego kojarzę tylko z nazwiskiem na okładce.

Rozczarowujący może być jedynie koniec  i to z dwóch powodów. Po pierwsze jeśli „jesteśmy” w książkach przygodowych to z łatwością rozwiążemy zagadkę, po drugie żal jest rozstawać się z bohaterami, których zapewne każdy z was polubi.

Praktycznie w tej książce mamy wszystko co potrzeba by się dobrze bawić : jest zagadka i tajemnica, troszkę faktów, porwania, przygody. I uwaga mamy tutaj nawet miłość i filozofię. Kurcze zaczyna to wyglądać jak Zrzucajka- zupa z całego tygodnia J Jednak w formie podanej przez Gordona Ramseya.


Moja punktacja to 5/5 polecam!