"Arabski syn" Tanya Valko

     Wiecie,że "Arabski syn" to już siódmy z kolei tom cyklu "Arabska żona"? Już osiem lat minęło od mojego pierwszego spotkania z Dorotą i resztą bohaterów, mam wrażenie jak by to było wczoraj. Właśnie między innymi dlatego polecam wam książki Tanyi Valko, te historie utrwalają się w pamięci i nie dają o sobie zapomnieć. Nie wiem czy jest to spowodowane ich egzotyką czy może lekkim piórek autorki jednak jej powieści to idealna literatura na upalne, wakacyjne dni. Może odrobinkę naciągana i przejaskrawiona , jednak osoby, które sięgną po tę książkę z pewnością wiedzą czego się spodziewać. Tych, którzy przygodę z Tanyą zechcą zacząć od tomu siódmego polecam poprzednie, gdyż jest to dosłowna kontynuacja.

Zazwyczaj po krótkim wstępie następuje równie krótki zarys fabuły książki. Tym razem skorzystam z tego zaproponowanego przez wydawnictwo. Spytacie pewnie dlaczego? Czy to z lenistwa? Czy może straciłam wenę? Powodem takiego stanu rzeczy jest mnogość wątków i bohaterów, jak na klasyczną sagę przystało, i boję się że próbując choć pokrótce streścić ich losy recenzja będzie zbyt długa, a czytelnik dostanie taki ogląd sytuacji że stwierdzi iż nie warto po tę książkę sięgać. Po drugie jest to siódmy tom serii, więc osoby do których  jest adresowany doskonale znają fabułę.

"Czy Marysia nadal będzie iść ramię w ramię z Hamidem Binladenem, miłością swojego życia? A może zły los ich rozdzieli? Czy Daria ucieknie od dżihadysty? Czy ona i jej bliscy będą bezpieczni? Czy Dorota w końcu znajdzie uczucie, które przyćmi wszystkie dotychczasowe?
Dlaczego zawsze najbardziej pokrzywdzone podczas wojny muszą być kobiety i dzieci? Czy synowie arabskiej ziemi zawsze działają na korzyść swoich krajów? Czy potrafią udawać „niewiernych”, wyrzec się siebie i swoich korzeni?"

Tanya Valko polska poeta i pisarka, arabistka i businesswoman od najmłodszych lat zafascynowana była krajami Orientu. W latach 80 mieszkała w Libii, potem w Arabii Saudyjskiej by na koniec na stałe przeprowadzić się do Dżakarty, stolicy Indonezji gdzie obecnie mieszka i tworzy. Po osobie, która dużą część dorosłego życia spędziła w krajach muzułmańskich, możemy się spodziewać sporej wiedzy na temat tamtejszych obyczajów, kultury, sztuki oraz religii. Wiedza ta oraz doświadczenie wyniesione z kontaktów z ludnością wyznania islamskiego ma swoje odbicie w jej książkach. Jak na dobrego pisarza przystało nasza autorka umie słuchać a zasłyszane historie potrafi dobrze wykorzystać. Szczególnie w przypadku pierwszych tomów cyklu, kiedy opowieści o polkach
wychodzących za muzułmanów, były jeszcze czymś egzotycznym, miałam wrażenie, że historie te są przesadzone, często wyssane z palca a ich głównym celem jest granie na emocjach czytelników. Od kilku lat mieszkam jednak w kraju, w którym duży odsetek stanowią muzułmanie. Duża część z nich jest w związkach z osobami innych wyznań. Często zdarza mi się słyszeć historie, które wywołują u mnie gęsią skórkę. Jak niewierny Tomasz, dopóki nie zobaczyłam na własne oczy dopóty nie uwierzyłam Pani Valko. Teraz wiem, że kraje Orientu to tygiel kulturowy, gdzie turyści z krajów Zachodu mieszają się z autochtonami, tygiel religijny oraz miejsce gdzie tradycja zbiega się z nowoczesnością, bogaci szejkowie kupują kluby piłkarskie i budują wyspy w kształcie palm a kilka kilometrów dalej dzieci biegają bez butów a ich jedyną zabawką jest kawałek patyka. To właśnie na tych kontrastach zbudowana jest powieść "Arabski syn".

W przeciwieństwie do początkowych części serii, gdzie fabuła skupiona była na postaci Doroty, tak tutaj do grona głównych bohaterów dołączyły również obie córki kobiety :Daria i Marysia. Autorka zadbała również o plejadę postaci drugoplanowych, część nam już znanych ale pojawiają się również nowe twarze. "Arabski syn" ma ponad 800 stron i, wierzcie i, Pani Valko zrobiła wszystko by dobrze ten papier wykorzystać. Choć czasami miałam wrażenie, że czytam scenariusz opery mydlanej, choć akcja była dość przewidywalna a jej zwroty rzadko kiedy mnie zaskakiwały, to całość wyszła bardzo dobrze. Ze względu na mnogość bohaterów oraz przytrafiających się im zdarzeń nie ma tutaj czasu na nudę. Jedyne co mnie denerwowało to naiwność i brak rozwagi u głównych bohaterek. Przyzwyczajona byłam do stąpających twardo po ziemi, odważnych i nowoczesnych europejek a tym razem miałam do czynienia ze zmanipulowanymi i często sfrustrowanymi kurami domowymi. Może powodem takiego stanu rzeczy jest fakt powolnego wyczerpywania tematu? Choć zakończenie daje nadzieję na kontynuację to czy autorka znajdzie coś jeszcze czym będzie w stanie zaskoczyć i zszokować czytelnika? Czy pozostanie już tylko odgrzewanie kotletów?

"Arabski syn" to niezwykle kolorowa i żywa opowieść dziejąca się w realiach Orientu, które od lat niezmiernie fascynują polskich czytelników. Ta dobrze napisana, obszerna i wciągająca saga rodzinna dostarczy wam niezapomnianych wrażeń. Nie jest to typowa powieść obyczajowa, nie jest to słodko-gorzki romans, to zbiór historii które mogłyby się wydarzyć naprawdę. Choć dziejąca się w magicznej scenerii, to fikcyjna rzeczywistość potrafi być niezwykle brutalna.


Tytuł : "Arabski syn"
Autor : Tanya Valko
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Data wydania : 22 maja 2018
Liczba stron : 800


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu :



Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger