"Geek girl. Japońska katastrofa" Holly Smale

     "Geek girl" to jedna z tych książek po które sięgamy, kiedy mamy ochotę na coś lekkiego, łatwego i przyjemnego, odskoczni od mrocznych thrillerów czy emocjonalnie angażujących powieści. Tak przynajmniej sądziłam. Teraz, po przeczytaniu książki, muszę przyznać, że jestem zaskoczona i to pozytywnie. Dawno już nie czytałam powieści, która wyzwoliłaby we mnie tyle różnorodnych uczuć i choć liczyłam na chwilę spokoju i wytchnienia, to podczas lektury śmiałam się i płakałam na przemian, czułam zażenowanie wyczynami naszej głównej bohaterki i jednocześnie współczułam jej poczucia zagubienia w życiu. Była to prawdziwy emocjonalna jazda bez trzymanki.

Harriet Manners cierpi po rozstaniu z chłopakiem. By zapomnieć o nieudanym związku zgadza się na propozycję Yuki Ito by wziąć udział w kampanii promocyjnej w Tokio, gdzie ma pojechać jako modelka. Uważa, że wyjazd do Japonii będzie doskonałą okazją do przemyślenia wszystkich zmian, które dokonują się w jej młodym życiu. Macocha Harriet jest w ciąży i dziewczyna obawia się, że nie będzie dla niej miejsca w nowej rodzinie ojca. Czy wyjazd do Tokio stanie się strzałem w dziesiątkę i pomoże rozwiązać trapiące ją problemy? Czy Harriet uda dogadać się z nowymi współlokatorkami czy może odwrotnie, jej wakacje ze snów przerodzą się w koszmar.

Na wstępie muszę przyznać, że osobie dorosłej ciężko jest czytać książki, które skierowane są do młodzieży. Jako doświadczeni czytelnicy zwracamy uwagę na wszelkiego rodzaju nieścisłości, niedociągnięcia czy po prostu błędy fabularne, których nastolatek nie zauważy lub w swojej naiwności weźmie za prawdę. Książki dla młodzieży mają być lekkie, być nośnikiem wiedzy (morału), barwne i z galopującą akcją, gdyż młody człowiek nie jest w stanie zbyt długo skupić zainteresowania na jednym wątku. Po prostu mają być odskocznią od często nudnych lektur. A to, że będą naciągane lub przejaskrawione? To tym lepiej. Dlatego "Geek girl" znakomicie wpasowała się w gatunek literatury młodzieżowej. Autorka zabiera nas w barwny świat modelingu, który poznajemy za pośrednictwem Harriet. Harriet jest bohaterką, której nie sposób nie polubić. W przeciwieństwie do innych powieści gdzie mamy do czynienia z nastolatkami, chociażby Pretty Little Liars, nasza
główna bohaterka nie jest rozpuszczonym, napalonym dzieckiem z bogatej amerykańskiej rodziny, dla którego wyznacznikiem sukcesu i popularności w szkole jest posiadanie nowego iphona. Harriet jest inteligentna, ciekawa świata, ma niesamowitą pamięć (jej głowa pełna jest mało ważnych faktów i fakcików), roztrzepana (typowy słoń w składzie porcelany) i mało popularna. Nie czytałam pierwszej części cyklu jednak sam jej tytuł "Geek girl.Modelka z przypadku" sugeruje, że Harriet do świata modelingu trafiła przypadkowo. Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie spotkałam się z modelką (czy na żywo czy w książce), która bez żadnego doświadczenia zdobyłaby pracę jako twarz kampanii reklamowej dla dużej, znanej marki. I to do tego modelkę, której zdarza się psuć przygotowane kreacje, nie ma talentu do pozowania i raczej nie przepada za modą. W realnym świecie taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia. Ale właśnie od tego są książki. Smaczku dodaje fakt, że niektóre wątki powieści były zainspirowane prawdziwymi zdarzeniami i sytuacjami w których znalazła się autorka jak próbowała swoich sił w modelingu.

"Geek girl" jest niezwykle zabawną książką, w której prym wiedzie nasza główna bohaterka. Choć momentami drażniąca, z pewnością cechuje ją swego rodzaju charyzma, która sprawia że nie możemy przejść koło niej obojętnie. Podczas czytania towarzyszyło mi wrażenie, że Harriet siedzi wraz ze mną na kanapie i z uśmiechem na ustach opowiada o swoich przygodach. Nie było pomiędzy nami żadnego dystansu, z czytelnika stałam się kolejną przyjaciółką naszej głównej bohaterki i bardzo mi się ta rola spodobała. Moje serce w szczególności podbił dialogi wewnętrzne Harriet, jednocześnie zabawne i inteligentne, które pozwoliły mi poznać psychikę jej postaci. Choć w książce tej natkniemy się na sporo odniesień do poprzedniego tomu i bohaterów z nim związanych (chociażby Nat, przyjaciółka Harriet, która wyjechała na wakacje do Francji) to nie przeszkadza nam to w odbiorze książki. Liczy się co jest tutaj i teraz , a jest tego naprawdę sporo. Autorka zadbała o to by czytelnik się nie nudził i choć czasami akcja stawała się mało wiarygodna to ja, jako doświadczony "czytacz" traktowałam to z przymrużeniem oka. Zresztą potężna dawka humoru sytuacyjnego i żartów skutecznie mi wynagrodziła niedociągnięcia fabularne. Ta książka jest lepsza niż seria brzuszków, do tej pory moje mięśnie są napięte od śmiechu. 

Jednak oprócz żartów i lekkiej tematyki, autorka w swojej powieści porusza jeden poważny temat jakim są więzy rodzinne i idea domu rodzinnego. Macocha Harriet jest w ciąży i już wkrótce w życiu dziewczyny pojawi się przyrodnie rodzeństwo. Nasza bohaterka próbuje się odnaleźć w nowej sytuacji jednak boi się nadchodzących zmian. W jej głowie kłębią się myśli czy jej "dom" to nadal oaza bezpieczeństwa, miejsce gdzie przynależy. Czy wraz z nową żoną i nowym dzieckiem jej ojciec nadal będzie ją kochał, i czy jako "obca" zostanie w pełni zaakceptowana. Taki brak stabilizacji i bezpieczeństwa emocjonalnego ma wielki wpływ na rozwój psychiczny nastolatków. Podróż Harriet do Japonii była tak naprawdę próbą znalezienia miejsca gdzie poczuje się jak w domu, swojego rodzaju ucieczką przed problemami. Jednak przed uczuciami i więzami rodzinnymi uciec się nie da. Trzeba je zacieśniać i pielęgnować i właśnie to jest najważniejszym przesłaniem tej książki. 

"Geek girl. Japońska katastrofa" to jedna z tych książek, które nie aspirują do tego by czytelnicy dali im 6, 8 czy 10 gwiazdek na portalach recenzenckich. Jej głównym założeniem jest poprawienie humoru, przeniesienie odbiorcy w świat młodzieńczych fantazji, spełnionych marzeń ale i zawiedzionej nadziei. To zabawa, dramat i odrobina romansu w jednym. To książka, której największym plusem są czarujący bohaterowie, każda postać jest wyjątkowa, unikalna. Podziwiam autorkę za wysiłek, który musiała włożyć w stworzenie tak różnorodnych postaci, w których zakochujemy się ciągle od nowa (mi się udało zakochać nawet w stalkerze). Również i was zapraszam byście wyciągnęli do nich rękę na przywitanie. 

Tytuł : "Geek girl. Japońska katastrofa"
Autor : Holly Smale
Wydawnictwo : Jaguar
Data wydania : 6 maja 2015
Liczba stron : 320
Tytuł oryginału : Model Misfit



http://wydawnictwo-jaguar.pl/

Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger