"Hate" Alan Gibbons

"Hate" to mocna, oparta na prawdziwych wydarzeniach książka, która na długo pozostanie w umyśle czytelnika. Zainspirowana tragicznym morderstwem Sophie Lancaster powieść, to rozdzierająca historia o miłości, stracie i głęboko zakorzenionych w społeczeństwie uprzedzeniach. Jest to hołd oddany wszystkim ofiarom przemocy i bigoterii. Alan Gibbons stworzył niezwykle realistyczne postaci, z którymi nawiązanie relacji jest rzeczą oczywistą i prostą, ich nostalgiczne myśli były na pierwszym planie mojego umysłu przez cały czas trwania lektury. Książka w dużej mierze opowiada o tym, jak łatwo jest wpłynąć na umysł nastoletniego człowieka, jak podatny jest na manipulacje i jak wielki wpływ ma na nas otoczenie. Jest to ważna książka, może nawet obowiązkowa dla wszystkich nastolatków jednak zainteresuje również dorosłych czytelników. 

Minęło pół roku od śmierci Rose, która umarła w szpitalu w następstwie brutalnego pobicia przez grupę nastolatków. Jej siostra nie może w pełni dojść do siebie. Jej stan się pogarsza kiedy do jej klasy przyłączony zostaje nowy uczeń Anthony, który był świadkiem brutalnej napaści. Choć wszystko widział, sparaliżowany strachem nie udzielił dziewczynie pomocy. Również w toku śledztwa odmówił składania zeznań na korzyść ofiary.
Alan Gibbons usłyszał historię Sophie Lancaster na konferencji nauczycieli. Sylvia Lancaster, matka
dziewczyny, postanowiła podzielić się historią swojej córki. Sophie umarła w szpitalu, w wyniku obrażeń zadanych przez małoletnich sprawców, kiedy wraz ze swoim partnerem wracała do domu. Do tego tragicznego wydarzenia doszło w Stubbylee Park, Bacup Park, Lancashire w 2007 roku. Choć do zdarzeń doszło ponad 10 lat temu, ta tragiczna historia całkowicie zawładnęła umysłem autora, co skutkowało powstaniem tej niezwykle sugestywnej i grającej na emocjach książki.Jednak nadal musimy mieć na uwadze, że choć inspirowana faktami "Hate" jest tylko fikcją literacką, z fikcyjnymi bohaterami, którzy nie mają odbicia w rzeczywistości, i nie są pozbawieni wad.
Brutalnie zamordowana Rosie, była młodą dziewczyną, która dzięki swojemu strojowi, prowokacyjnym poglądom i zachowaniem odstawała od reszty swoich rówieśników. Kolorowa jak balon, krzykliwa jak papuga, zwracała na siebie uwagę. A nasze ksenofobiczne społeczeństwo nie lubi wszelkiej odmienności. Należy pamiętać, że Anglia początków XXI wieku, to państwo pełne patologii i uprzedzeń, które były widoczne szczególnie w małych społecznościach. Choć tragiczny, atak na młodą dziewczynę, był dość łatwy do przewidzenia, gdyż napaści na członków różnych grup społecznych są dość powszechne. Tutaj sprawcy posunęli się za daleko. 
Jednak za daleko posunął się również autor, robiąc z Rosie postać niemalże mitologiczną.  W wyniku tego zabiegu jej siostra, Eve nabrała barw szarości, wtopiła się w tło i choć nadal łatwo jest odczytać jej emocje, przebija przez nie zazdrość zarówno o swoją tragicznie zmarłą siostrę jak również o uwagę ze strony rodziców, którzy nadal walczą o sprawiedliwość, zapominając, że mają jeszcze jedno dziecko. 
Autor skupiony na postaci Rosie, poniekąd zapomina o kolejnej ważnej postaci, którą jest Anthony. Ten młody człowiek zmienił szkołę ze względu na tragiczne i smutne wydarzenia, których stał się uczestnikiem. Uciekł przed patologicznym i agresywnym ojczymem by wraz z matką w nowym miejscu znaleźć spokój i bezpieczne schronienie. Choć ciekawy, wątek ten, został potraktowany dość pobieżnie. Autor uczynił z niego tło by usprawiedliwić zachowanie chłopca. A szkoda, gdyż można było upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i opowiedzieć troszkę więcej o przemocy w rodzinie i jej wpływie na umysł i życie młodych ludzi. Temat również współczesny i ważny w dzisiejszych czasach.


     Choć książka ta porusza niezwykle ważne zagadnienia, jest dobrze napisana i gra na nerwach czytelnika to nie udało mi się przeoczyć pewnych niedociągnięć. Widać, że autor skupił się na samej idei dyskryminacji wśród młodych ludzi. Jego celem był  przekaz o akceptacji inności jako elementu społecznego porządku. I to się oczywiście udało. Jednak wydaje mi się, że chcąc naprawiać społeczeństwo zapomniał o ważnym elemencie jakim jest żałoba i jej wpływ na życie. Sześć miesięcy po śmierci siostry Eve, choć nadal smutna i momentami przerażona, wydaje się być zwykłą nastolatką prowadzącą normalne życie. Ma normalną szkołę, normalnych znajomych, świat toczy się dalej swoim torem. Często odnosiłam wrażenie , że nic się nie stało. Jedynym elementem, który przypominał mi o śmierci Rosie była chora rozpacz jej matki, która w dość szokujący sposób starała sobie radzić ze stratą. Zamiast szukać prawdziwych winnych i od nich domagać się sprawiedliwości uwzięła się na rodzinie Anthoniego, chłopaka którego jedyną przewiną był paraliżujący strach, który nie pozwolił mu działać. 

"Hate" to naprawdę dobra książka, która porusza mnóstwo ważnych tematów. I może właśnie ten natłok wątków jest jej najsłabszą stroną. Rozmawiamy o braku tolerancji i akceptacji inności, o przemocy wśród młodzieży, trudnych relacjach rodzinnych, pierwszej miłości oraz wyjściu z szafy czyli o orientacji seksualnej. I to wszystko na niespełna 300 stronach powieści. Szkoda, że autor nie został przy jednym temacie i nie wykorzystał w pełni jego potencjału. Książka ta zamiast o szeroko pojętej "nienawiści" powinna opowiadać o zbrodni, jaką jest morderstwo, jego przyczynach i tragicznych konsekwencjach, o wpływie na życie innych ludzi, życie które jedno wydarzenie może bardzo łatwo zniszczyć. Autor ma lekką rękę i dobry warsztat, niestety czasem miałam wrażenie, że wszystko poszło mu zbyt szybko, momentami chaotycznie. Choć może właśnie taka jest dzisiejsza młodzież, do której skierowana jest ta książka, chcą wszystko naraz , najlepiej w pigułce. I właśnie "Hate" jest tą pigułką na nietolerancję. Polecam. 

Tytuł : "Hate"
Autor : Alan Gibbons 
Wydawnictwo : Zielona Sowa
Data wydania : 23 maja 2018
Tytuł Oryginału : Hate



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu :



 

Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger