"Tylko niewinni" Rachel Abbott

Niestety należę do tych osób, które bardzo często, rozpoczynają przygodę z cyklami od środka. Tak właśnie było z serią o Tomie Douglasie. A to mnie skusił opis, a to okładka lub czyjaś pochwała. Często zdarza się również tak, że wydawcy rezygnują z tłumaczenia pierwszych tomów.  Ponieważ znam twórczość Rachel Abbott wiedziałam, że i tym razem mnie nie zawiedzie. W końcu gdyby początek serii nie spełnił oczekiwań czytelników to jej kontynuacja nie miałaby sensu. I nie myliłam się. Teraz, świeżo po lekturze, czuję się jak kot po wylizaniu spodka ze słodką śmietanką. Tom odkrył przede mną swoje karty, wszystkie luźne elementy układanki wskoczyły na swoje miejsce, a fabuła spełniła moje oczekiwania. Teraz nie zostało mi nic innego, jak poklepać się po pełnym brzuszku i położyć spać.I śnić o kolejnych spotkaniach z interesującym detektywem. 

Hugo Fletcher, znany milioner i prezes fundacji charytatywnej, zostaje znaleziony martwy w swoim mieszkaniu. Z relacji świadków wynika, że mordercą była najprawdopodobniej kobieta, o oględziny miejsca zbrodni ujawniają, że przestępstwo zostało zaplanowane. To była egzekucja. Na miejscu zdarzenia zjawia się detektyw Tom Douglas. Kiedy kilka dni później znika jedna z podopiecznych fundacji Fletchera, śledztwo nabiera tempa. Douglas jest przekonany, że obie sprawy się ze sobą łączą. Kiedy na jaw wychodzi przerażający sekret, detektyw uświadamia sobie, że to coś więcej niż zwykła sprawa morderstwa. 

Bogaci ludzie, im bogatsi tym lepiej, mają to do siebie że są interesujący. Jedni pomnażają swój kapitał,jeszcze inni go trwonią. Ci o dobrym sercu pomagają innymi,Ci o złym wikłają się w szemrane interesy. Jedno jest pewne : nawet jak leżą i pachną to setki ludzi pragną o tym usłyszeć. Mnie osobiście dziwi sukces programów w stylu "Meet the Kardashians",gdzie możemy podglądać Kim i jej siostry, jednak wiem że setki tysięcy widzów, tylko czeka na kolejny odcinek. Jak się dowiedziałam, że pierwszą ofiarą u Pani Abbott jest wysoko postawiony filantrop od razu poczułam, że będzie się działo. Jak doszedł do tego temat prostytucji, handlu ludźmi i niewolnictwa to aż podskoczyłam na krześle ciesząc się niczym mała dziewczynka.  Otóż nie ma ciekawszego tematu jak malwersacje i nadużycia w organizacjach, które z założenia mają pomagać potrzebującym.Im bardziej śliski temat, tym lepszy na fabułę książki kryminalnej. Hugo Fletcher to bohater, którego nie da się polubić. Oczywiście wiem, że o zmarłych powinno się mówić dobrze albo wcale, jednak milioner to jedna z tych postaci, od których nas odrzuca. Kiedy ginie nie zadałam sobie pytania dlaczego tylko kto go zabił. Bo to, że na to zasłużył wydawało mi się oczywiste. Motywów, powodów, potencjalnych morderców było tutaj całe mnóstwo. I muszę przyznać, że większość osób, które z zimną krwią mogłyby (i miały powód) zabić Fletchera, przypadło mi do gustu. Tak :polubiłam ich na tyle, by wybaczyć im tę  zbrodnię. Na pierwszy strzał idzie obecna żona mężczyzny Laura. To kobieta o wielu twarzach, jednak najbardziej rzuca się w oczy to, że jest nieszczęśliwa...i coś ukrywa. Podejrzana, wydaje się również Imogen, była bratowa Laury, która przyjeżdża z Kanady by pocieszyć swoją dawną przyjaciółkę. Nie możemy również zapomnieć o Jessice, sekretarce w fundacji, która żyje ponad stan, a na jej konto trafiają pieniądze od samego Fletchera. Tych postaci kobiecych jest tutaj więcej. Od czasu do czasu pojawia się  była żona ofiary, jego córka wraz ze swoją opiekunką oraz jego siostra. Jest również defilada prostytutek oraz ofiar handlu ludźmi, którymi opiekuje się fundacja. Możemy więc śmiało powiedzieć, że jest to książka w której prym wiodą kobiety. I zapewne jedna z nich jest morderczynią. Muszę przyznać, że autorka do samego końca trzymała mnie w niepewności. Kiedy już myślałam, że udało mi się rozwiązać zagadkę, pojawiały się nowe wątki i nowe tropy, piętrzyły się rodzinne sekrety a atmosfera gęstniała. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że (cytując Sokratesa) "wiem,że nic nie wiem". I bardzo mi się to podobało, lubię bowiem kiedy powieść meandruje, zaskakuje i ma więcej niż jedno dno.

Jedno musicie wiedzieć o książkach Abbott: choć są zaliczane do gatunku kryminałów, to tak naprawdę są czymś więcej. Sekrety, kłamstwa, zawiłe relacje pomiędzy członkami rodziny nadają powieści sznyt obyczajowości, rozbudowane portrety psychologiczne i analiza osobowości dodają elementu thrillera psychologicznego a drobiazgowe śledztwo idealnie pasuje do typowego kryminału proceduralnego. Dzięki połączeniu tych wszystkich elementów dostaliśmy znakomitą powieść z pogranicza gatunków, która zadowoli nawet najbardziej wybrednych. Jednak by wyciągnąć z tej historii jak najwięcej i należycie się nią cieszyć musimy być cierpliwi. Autorka lubi bowiem opowiadać. Z początku nie dzieje się zbyt wiele. Jest ofiara i jest jego rodzina. Każdy z naszych bohaterów dostał swoje 5 minut, czas na wypowiedzenie się. Nawet  epizodyczne postaci nie zostały pominięte. Autorka dba o to byśmy poznali wszystkie strony konfliktu lecz nie zdradza nam szczegółów,które do niego doprowadziły. Uważam, że interesującym zagraniem było wprowadzenie narracji w formie listów Laury do swojej najbliższej przyjaciółki Imogen. To właśnie z nich dowiadujemy się większej części historii i jednocześnie poznajemy skalę uczuć naszej głównej bohaterki. Przyjemnie się je czytało. Kiedy atmosfera już została nakręcona, ziarno niepokoju zasadzone a wszystkie sekrety tylko czekają na odkrycie, zaczyna się ta właściwa część książki, część gdzie to Tom Douglas wychodzi na prowadzenie. Na początku sylwetka detektywa wydawała mi się rozmyta. Zresztą nie ma się co dziwić, że zniknął w tłumie pięknych i czarujących kobiet. Jednak im dalej tym postać ta nabierała kształtów i charakteru. Co prawda z kolejnych tomów już wiedziałam jakie były losy detektywa, jednak nadal przyjemnie się czytało o podstawach jego konfliktu z byłą żoną oraz przymusowym "rozstaniu" z córką. W końcu Tom Douglas stał się dla mnie kompletny. I pokochałam go jeszcze bardziej. 

Książka ta porusza ważny temat jakim jest nielegalna prostytucja oraz handel żywym towarem. Wydawać by się mogło, że w XXI wieku niewolnictwo nie istnieje, jednak nie jest to prawdą. Istnieje i ma się dobrze, przyjęło tylko inną formę. Codziennie, w krajach Europy Wschodniej czy Centralnej porywane są młode dziewczyny, które wywożone są na Zachód i umieszczane w domach publicznych. Często same decydują się na wyjazd, skuszone propozycją dobrej pracy jako pomoc domowa czy kelnerka w restauracji. Są to naiwne, młode często doświadczone przez los kobiety, które chcą się wyrwać z biedy i patologii. Nie wiedzą, lub nie chcą wiedzieć,że ładują się w jeszcze większe piekło. Książka ta zwraca uwagę, że problem ten nadal istnieje i póki są kraje bogatsze i biedniejsze, istnieć będzie.Smutne ale prawdziwe. 

"Tylko niewinni"to rzecz z pogranicza suspensu, kryminału i powieści obyczajowej, która trzymała mnie w napięciu do samego końca. Autorka jest mistrzynią w tworzeniu atmosfery. Z jednej strony mamy piękno, miłość i dobroć a z drugiej zbrodnię, nienawiść, pogardę i zemstę.Wisienką na torcie jest piękna posiadłość, w której toczy się istotna część fabuły. Jest to książka, której tytuł jest wprost idealnie dopasowany,lecz by w pełni go zrozumieć należy doczytać do końca. Rachel Abbott jest mistrzynią w tkaniu gobelinu historii. Jej powieści są przemyślane, akcja podawana w odpowiednich dawkach, proza jest czyta. Schemat morderstwa jest intrygujący i na plus działa to, że sprawcę i to, jak dokonał zbrodni, poznajemy dopiero na samym końcu. Chociaż za wszelką cenę starałam się znaleźć jakiś punkt zaczepienia dla krytyki, to niestety tym razem poległam. Ta powieść jest po prostu dobra sama w sobie. Zdecydowanie polecam. 


Tytuł : "Tylko niewinni"
Autor : Rachel Abbott
Wydawnictwo : Filia
Data wydania : 13 lutego 2019
Liczba stron : 540
Tytuł oryginału : Only The Innocent 



Za możliwość przeczytania książki i jej zrecenzowania serdecznie dziękuję wydawnictwu :  




Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym :


http://www.posredniczka-ksiazek.pl/2019/01/olimpiada-czytelnicza-2019-zapisy.html

 
Liczba stron :

3 komentarze:

  1. Całym sercem uwielbiam książki tej autorki, więc nie mogłabym, nie przeczytać tego tytułu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie ją kończę, więc polecam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję się bardzo zaciekawiona, nie tylko książką, ale twórczością autorki :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger