"Zanim zawisły psy" Jens Henrik Jensen

     Już dawno nie spotkałam się z tak zintensyfikowanym kryminałem. Miałam wrażenie, że autor wybrał całą esencję ze znanych mi książek tego gatunku i z niej zaczął budować swoje dzieło. Nie było strony na której by się coś nie wydarzyło. W przypadku tak wartkiej akcji autorzy bardzo często pod koniec zaczynają strzelać ślepakami. Tutaj była zabawa (i zagadka) do samego końca. Jeśli lubicie książki Fryderyka Forsytha, nie boicie się intryg politycznych i biegania po lesie z byłym żołnierzem cierpiącym na PTSD oraz jeśli choć troszkę zależy wam na losie psów, to ta pozycja jest dla was. 

Niels Oxen, wielokrotnie odznaczany za zasługi, duński żołnierz sił specjalnych, cierpi na zespół stresu pourazowego. Po życiowych turbulencjach zmuszony został zamieszkać w piwnicy i zarabiać na życie zbieraniem butelek. Pewnego dnia postanawia wyruszyć w lasy Jutlandii i tam zmierzyć się z nękającymi go demonami. Kilka dni później w okolicznym zamku zamordowany zostaje znany filantrop i polityk. Oxen staje się głównym podejrzanym i szybko wplątany zostaje w wir śledztwa. Wraz z agentką Franck odkrywają, że morderstw było więcej a znakiem rozpoznawczym sprawcy są powieszone na drzewach psy. 

Dania to kraj gdzie (pod koniec 2016 roku) żyło niespełna 6 milionów ludzi. Jednak nawet w tak małym kraju zdarzają się wielkie afery polityczne. Chociażby ta z 2014 roku, kiedy na jaw wyszło szpiegowanie rodziny królewskiej i znanych polityków za sprawą dziennikarzy "Se Og Hor". Sprzedawali oni dane z kart kredytowych dzięki którym można było poznać ruchy i miejsce pobytu danych osobistości. Jens Henrik Jensen, jak na dziennikarza przystało, doskonale orientuje się w duńskiej scenie politycznej a na kartach jego powieści możemy spotkać się z ostrą krytyką rządu odnośnie służby medycznej, edukacji oraz nepotyzmu polityków. Również afera "Se Og Hor" stała się źródłem inspiracji dla autora i gdzieś w tle możemy poczuć jej echa. W książce pojawiają się również fakty historyczne, chociażby wątek średniowiecznego Danestagu, zbieranego rokrocznie senatu, którego głównym zadaniem była ocena sytuacji politycznej w kraju i określenie celów na następny rok. Autor przenosi nas również w brutalny świat wojny na Bałkanach, gdzie Dania wysłała swoich żołnierzy w ramach misji stabilizacyjnej. Historia "Bossego" inspirowana była prawdziwymi wydarzeniami z 1995 roku, kiedy wojska serbskie dokonały masakry na żołnierzach ONZ.
Jak więc widzicie "Zanim zawisły psy" jest dobrym przykładem typowo "męskiej" literatury kryminalnej. Jest to powieść momentami ciężka i toporna, pozbawiona delikatności. Jensen nie maluje obrazów, do czego przyzwyczaili nas skandynawscy twórcy, on odwzorowuje rzeczywistość w typowej dla niej barwach. Książka ta pozbawiona jest kolorów, mamy do czynienia z typowym, chłodnym duńskim klimatem. Mroczne, rozległe lasy, zimne jeziora, skały i średniowieczne zamki. Obraz, który nam się wyłania jest surowy, to idealne tło dla rozgrywających się zbrodni. Ciekawostką jest, że dla kontrastu, motyw wieszania psów zaczerpnięty został z tradycji słonecznej Hiszpanii. Charty i byki nie są w tym kraju uznawane za zwierzęta dlatego nie podlegają ochronie. Po sezonie myśliwskim, kiedy nie są już potrzebne, właściciele wieszają je na drzewach bądź wrzucają do studzienek kanalizacyjnych. Pomimo licznych petycji przedkładanych na ręce króla oraz hiszpańskiego rządu ten bestialski zwyczaj nadal trwa. 


Bardzo ważnym, poruszonym w książce tematem, do końca jeszcze nie zbadanym przez psychologów, jest Zespół Stresu Pourazowego, dotykający znaczny odsetek powracających z frontu żołnierzy. Nasz główny bohater Niels, również cierpi na PTSD i to w bardzo ostrej postaci. Doświadcza on wizji i koszmarów wywołanych przez wydarzenia, których był świadkiem i równocześnie bezpośrednim uczestnikiem, podczas służby wojskowej w Bośni. Przed jego oczami przewijają się obrazy zbrodni, setek inwalidów torturowanych i na koniec zamordowanych w hali sportowej. Takich wydarzeń było siedem i każde z nich przyjęło postać demona mieszkającego w umyśle Nielsa. Pomimo pomocy specjalisty, traumatyczne wydarzenia z przeszłości nadal prześladują mężczyznę mając znaczący wpływ na jakość jego życia. Były one bezpośrednią przyczyną przemocy domowej, której się dopuścił. To przez nie stracił pracę i znalazł się na marginesie życia społecznego. Rodzina i przyjaciele odeszli. Pomimo, że był najbardziej odznaczonym duńskim żołnierzem, również wojsko o nim zapomniało. Poznając naszego głównego bohatera od razu widzimy, że jest to człowiek z bliznami na duszy. Choć zamknięty w sobie to nadal niebezpieczny. Ponoć z wyszkoleniem wojskowym jest  jak z jazdą na rowerze, tego się nie zapomina. Podobnie jest w przypadku reszty pojawiających się w książce postaci. Są oni specjalistami, członkami służb specjalnych, politykami, analitykami, jednym słowem profesjonalistami. Są to ludzie, którzy wiedzą czego chcą. Cechuje ich bezwzględność, dbają wyłącznie o własne interesy i nie cofną się przed niczym by osiągnąć założone cele. Rozwiązanie zagadki wielokrotnych morderstw na szczycie, kiedy są ludzie którzy posiadają wiedzę i środki by temu zapobiec jest zadaniem ekstremalnym. Ale kto sobie poradzi z tym lepiej niż weteran służb specjalnych?

"Zanim zawisły psy" jest rasową książką akcji przy której nie sposób jest się nudzić. To dobra rzecz dla weteranów gatunku. Osoby dopiero rozpoczynające przygodę z literaturą tego typu mogą się poczuć przytłoczone nadmiarem akcji, brutalnością naszych bohaterów i odnośnikami do polityki, która jak wiadomo jest tematem śliskim. Choć Jens Henrik Jensen jest autorem wielu powieści kryminalnych, tak "Zanim zawisły psy" są jego debiutem na polskim rynku wydawniczym. Z niecierpliwością czekam na kolejne części trylogii.


Tytuł : "Zanim zawisły psy"
Autor : Jens Henrik Jensen
Wydawnictwo : Editio
Data wydania : Październik 2017
Tytuł oryginału : De Hængte Hunde


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 


https://editio.pl/

Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger